Tak sobie czytam ten powyższy napis na opakowaniu i coś mi się tu nie zgadza. Bo złość i chciwość można usunąć, zmyć, zetrzeć, to są po prostu brudy na umyśle. Ale ignorancja to dziura, jej się usunąć nie da. Można próbować, ale po takim zabiegu nadal będzie dziura. Dziurę można tylko wypełnić, tu akurat wiedzą. Co prawda można przyjąć, że ów fragment tekstu to "metafora taka", że od kadzidełka umysł się luzuje, staje się otwarty na wypełnienie dziur wiedzą. Mnie jednak zaciekawiło znaczenie dosłowne. Jak to sobie można wyobrazić? Na przykład kupujemy kadzidełko o jakimś tam zapachu, to już akurat kwestia gustu, za to przy okazji jest to produkt edukacyjny. Wybieramy sobie jakiś dział nauki, niech sobie będzie że "Matematyka" - któryś tam semestr "Analizy" lub "Topologii". Zapalamy je sobie w domu, zaś po skończonej sesji wiemy wszystko na ten temat. Jeśli nie weszło zbyt dobrze, bo akurat mieliśmy katar, wtedy możemy wszystko powtórzyć. Inny przykład to niech będzie "Kodeks Drogowy", znajomość tegoż przyda się każdemu, niekoniecznie tylko kierowcom. Albo "Język Jakiśtam", który sam się uczy. Kolejny ciekawy temat to "Edukacja Seksualna". Kadra "Pontonu" wszystkich szkół nie obskoczy, Anja Rubik też się nie rozerwie, z kolei zaś dla wielu nauczycieli prowadzenie takich zajęć może być nieco krępujące. Kadzidełko edukacyjne może być idealnym rozwiązaniem.
Ale tu nagle błysnęło mi ostrzegawcze światełko. Rzecz w tym, że naga małpa małpa /jako gatunek/ to bydlę dość leniwe i zamiast wypełniać dziurę ignorancji wiedzą woli zasłonić ją poglądami. Wszystko jest okay, jeśli te poglądy oparte są na wiedzy, ale nie taką sytuację tu rozważamy, tylko same poglądy bez wiedzy. Ta zasłona poglądów nie dość, że zasłania dziurę, to zasadniczo utrudnia jej wypełnienie. Ba, czasem taka zasłona tworzy wręcz tarczę, która odbija jakąkolwiek wiedzę. Choćby taka brunatna tarcza lewaków, czyli faszystów wszelakich lub innego buratino narodowego, nadzwyczaj skuteczna zresztą.
Okazuje się tedy, że kadzidełkowa technologia może służyć nie tylko edukacji jedynie, ale też wychowaniu, czyli między innymi wciskaniu owych poglądów. Na przykład pedagogice specjalnej wspomnianego seksu opartej na katechetycznej zasadzie: "rozum z głowy won, seksu masz się bać". Ale to jeszcze nie koniec. Ten pomysł to znakomity sposób na marketing, by korporacje mogły jeszcze skuteczniej wciskać klientom wszelkie śmieci, których owi klienci wcale nie potrzebują. Na koniec jeszcze wspomnę co nieco na temat zastosowań bojowych lub terrorystycznych.
Dość!!! Głupi pomysł z tymi kadzidełkami. Niech będą takie, jakie są. Wychodzi na to, że początek był dobry, tylko wyszła dystopia.
Ale tu nagle błysnęło mi ostrzegawcze światełko. Rzecz w tym, że naga małpa małpa /jako gatunek/ to bydlę dość leniwe i zamiast wypełniać dziurę ignorancji wiedzą woli zasłonić ją poglądami. Wszystko jest okay, jeśli te poglądy oparte są na wiedzy, ale nie taką sytuację tu rozważamy, tylko same poglądy bez wiedzy. Ta zasłona poglądów nie dość, że zasłania dziurę, to zasadniczo utrudnia jej wypełnienie. Ba, czasem taka zasłona tworzy wręcz tarczę, która odbija jakąkolwiek wiedzę. Choćby taka brunatna tarcza lewaków, czyli faszystów wszelakich lub innego buratino narodowego, nadzwyczaj skuteczna zresztą.
Okazuje się tedy, że kadzidełkowa technologia może służyć nie tylko edukacji jedynie, ale też wychowaniu, czyli między innymi wciskaniu owych poglądów. Na przykład pedagogice specjalnej wspomnianego seksu opartej na katechetycznej zasadzie: "rozum z głowy won, seksu masz się bać". Ale to jeszcze nie koniec. Ten pomysł to znakomity sposób na marketing, by korporacje mogły jeszcze skuteczniej wciskać klientom wszelkie śmieci, których owi klienci wcale nie potrzebują. Na koniec jeszcze wspomnę co nieco na temat zastosowań bojowych lub terrorystycznych.
Dość!!! Głupi pomysł z tymi kadzidełkami. Niech będą takie, jakie są. Wychodzi na to, że początek był dobry, tylko wyszła dystopia.

