Film trafił mi się za darmo, kompletnym przypadkiem zresztą, na platformie, której podobno już nie ma, choć jakimś sposobem się pojawiła. Gdy potem próbowałem powtórzyć to doświadczenie, to już nie dało rady. Ale tak, czy owak produkt polecam (promuuuję), zaś najlepsza scena jest do obejrzenia poniżej:
Ciut przekłamane co prawda, bo to "zielsko jebane" wcale nie daje żadnego "kopa", ale mniejsza o takie detale. Trochę też ucięli, bo na sam koniec Bierut (J. Bończak) nawija do Pana T. (P. Wilczak) taką kwestię: "A teraz spierdalaj, bo chcę się odlać.", nie wydaje się to jednak zbyt istotną stratą. To przecież tylko zajawka, zaś całość za pewien czas będzie łatwiej osiągalna. Całość naprawdę zabawna, do tego jeszcze nieźle obsadzona.
= = =
A teraz nagła zmiana tematu:
Brawo Doda!!
Pierwszy schodek zaliczony, pozostaje teraz ich cała reszta, czyli wyrwanie należnych dutków od reżimu, który chciał jej zrobić kuku za nic, za to tylko, że sam jest chorszy od chorzeja.
= = =
Część muzowa jakby nieco dłuższa, bonus taki. Dopisek za trzy dni (niedziela) wyjaśni, skąd pomysł na taką szczodrość.
Ciut przekłamane co prawda, bo to "zielsko jebane" wcale nie daje żadnego "kopa", ale mniejsza o takie detale. Trochę też ucięli, bo na sam koniec Bierut (J. Bończak) nawija do Pana T. (P. Wilczak) taką kwestię: "A teraz spierdalaj, bo chcę się odlać.", nie wydaje się to jednak zbyt istotną stratą. To przecież tylko zajawka, zaś całość za pewien czas będzie łatwiej osiągalna. Całość naprawdę zabawna, do tego jeszcze nieźle obsadzona.
= = =
A teraz nagła zmiana tematu:
Brawo Doda!!
Pierwszy schodek zaliczony, pozostaje teraz ich cała reszta, czyli wyrwanie należnych dutków od reżimu, który chciał jej zrobić kuku za nic, za to tylko, że sam jest chorszy od chorzeja.
= = =
Część muzowa jakby nieco dłuższa, bonus taki. Dopisek za trzy dni (niedziela) wyjaśni, skąd pomysł na taką szczodrość.
Dopisek niedzielny.
Bo to jest tak, znaczy się, będzie tak, że mnie na blogowisku nie będzie. Przez tydzień. Co prawda zmieniłem minimal na srayfon, ale to nic nie zmienia, bo ja tu wtedy i tak nie zajrzę. Dlatego tyle muzy wrzuciłem, żeby Kawiarnia miała zajęcie. Ale to nic, nie ma co robić wrzawy, tydzień to jest nie osiem dni, więc nawet nikt nie zauważy. Jednak teren zostaje do dyspozycji, bez nadzoru, trollin' shit ewentualny posprzątam gdy wrócę. Tak wracając do kwestii telefonów, to z reklamami poniżej jest tak, że one są tak dobre, że aż złe. Dokładnie, bo ja dopiero po kilku latach się dowiedziałem, co one reklamują. Taki był odlot, jak je wtedy oglądałem po raz pierwszy! "Kot spojrzał tak od miski", no, i kultowe "kopytko" rzecz jasna, po prostu Kosmos w którym Święta Zielenina jest po prostu zbędna, bo endokanabinole masowo zalewają receptory.
Bo to jest tak, znaczy się, będzie tak, że mnie na blogowisku nie będzie. Przez tydzień. Co prawda zmieniłem minimal na srayfon, ale to nic nie zmienia, bo ja tu wtedy i tak nie zajrzę. Dlatego tyle muzy wrzuciłem, żeby Kawiarnia miała zajęcie. Ale to nic, nie ma co robić wrzawy, tydzień to jest nie osiem dni, więc nawet nikt nie zauważy. Jednak teren zostaje do dyspozycji, bez nadzoru, trollin' shit ewentualny posprzątam gdy wrócę. Tak wracając do kwestii telefonów, to z reklamami poniżej jest tak, że one są tak dobre, że aż złe. Dokładnie, bo ja dopiero po kilku latach się dowiedziałem, co one reklamują. Taki był odlot, jak je wtedy oglądałem po raz pierwszy! "Kot spojrzał tak od miski", no, i kultowe "kopytko" rzecz jasna, po prostu Kosmos w którym Święta Zielenina jest po prostu zbędna, bo endokanabinole masowo zalewają receptory.