08 marca 2021

Wkurwione Święto

Jeśli myślisz, że jest łatwo, to jest łatwo.
Jeśli myślisz, że jest trudno, to jest trudno.
A teraz sobie wybierz.

/Seung Sahn - trawestacja/
Choć wybieram "łatwo", to tym razem nadal jest trudno. Jakoś nie chce być inaczej. Trudno jest mi wykonać ten tekst.
Podobnie było (prawie) czterdzieści lat temu. W grudniu ogłoszono stan wojenny, zaś lada dzień zbliżały się Święta. Mimo to ludziom było trudno wykrztusić zwyczajową formułkę "Wesołych Świąt". Ktoś wtedy zmienił na "Spokojnych (Świąt)", ktoś to podchwycił, rozeszło się dookoła, tak też owego roku pozostało.
Obecnie czuję się podobnie, tak jak wtedy. Jest Dzień Kobiet, zaś mnie trudno jest życzyć Paniom wesołości, radości, orgazmicznych odlotów, czy też innych pozytywów. Ale także dla odmiany trudno jest życzyć spokoju. Niby spokój jest dobry na wszystko, jednak nie chce mi to jakoś przejść przez palce klikające klawiaturą. Mam za to zupełnie inny pomysł, adekwatny do sytuacji.
Tak ogólnie, to gniew lub złość nie są czymś za fajnym, są wręcz paskudne. Ale istnieje pewien wyjątek, nazywa się to "zdrowe, sportowe wkurwienie", które zbyt szkodliwe nie jest, za to potrafi wyzwolić wiele pozytywnej energii, tak bardzo obecnie potrzebnej, aby zmienić sytuację na lepszą. Tego więc właśnie wkurwienia wszystkim Paniom życzę. Tudzież wparcia silnych męskich ramion, jako że sprawa jest wspólna, czemu się zaprzeczyć nie da.