15 maja 2017

Czwarta tajemnica

Owa czwarta tajemnica polega na tym, że był jeszcze czwarty pastuszek. Tylko on tych grzybków nie jadł. Gdy zobaczył zaś, że z resztą coś hula nie tak i nie mógł się z nimi dogadać, to poszedł sobie. Podobno doszedł do Aveiro, zamustrował na statek jako chłopiec okrętowy i wyruszył na wiking. Potem przekonwertował  się na asatru, harmonijnie rozwijał ciało i ducha budując karierę wojownika, zaś gdy zginął walcząc ze złem i występkiem trafił jako heros do Walhalli. Tam zaś wiadomo: dużo zdrowego ruchu na świeżym powietrzu, tudzież rogi pełne miodu oraz miłość z Walkiriami na wszelkie możliwe sposoby. Wychodzi centralnie na to, że lepiej skończył, niż pozostała trójka pastuszków. Tak to bywa, gdy dzieciaki zbyt wcześnie sięgają po zabawki dla dorosłych, miast żyć w trzeźwości do pełnoletności.

35 komentarzy:

  1. Wygląda mi na to, że podkpiwasz z objawień fatimskich?... Ale skoro przepowiedzianego końca świata jednak nie było, to możesz mieć odrobinę racji... ;))
    po.ba.s.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. skoro nawet Indianie /Majowie/ nie mieli racji z tym końcem świata, to już żadnych przepowiedni nie można brać na poważnie... pomijając pana Rysia Popiołka, ale on nic nie przepowiadał, tylko konstatował stan faktyczny...
      pobas :)...

      Usuń
  2. Coś się tym dzieciakom musiało przydarzyć, bo nie podejrzewam takie dzieci o tak mocne konfabulacje. Być może masz rację z tymi grzybkami. Mogły być równie dobrze jakieś jagódki, albo inne ziele.Nie wierzę w takie halucynacje "na trzeźwo". I w dodatku jednakowe u wszystkich. Najadły się pskudztwa, zamuliło ich trochę, może miały jakieś wizje i na bieżąco je komentowały. W ten sposób powstał w ich łepetynach spójny obraz czegoś, co wytworzyła ich wyobraźnia.
    Podoba mi się ten obraz z grzybami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. akurat grzybki zagrały w tym poście rolę metaforyczną, naukowo jednak patrząc, to raczej nie one były na warsztacie... natura odjazdu, jego obraz kliniczny, nie bardzo do nich pasuje... poza tym pierwszy epizod miał miejsce w środku maja /tak podają źródła i choć są to źródła katolickie, załóżmy, że to prawda/, zaś te grzybki pojawiają się dopiero późną jesienią... w środku maja w tym rejonie geograficznym właściwie nic jeszcze nie rośnie takiego odjazdowego, mogą być jednak na łące zeschłe roślinki z zeszłego roku... sam haj wygląda na atropinowo - skopolaminowy, czyli lulek, pokrzyk, bieluń... typuję ten trzeci, dzieciaki mogły znaleźć suszki z torebkami nasiennymi i pojeść sobie nasionek... zaś kolejne epizody to były flaszbeki...

      Usuń
  3. Grzybki Pkanalio to nie wibratory, więc nie można ich bezkarnie używać …;-)
    Natomiast, jeśli chodzi o te dzieci, które nie najlepiej skończyły to trzeba powiedzieć, że na tej ich monoteistycznej wierze w jednego boga nikt dobrze nie wychodzi. Jak tak popatrzeć na Żydów, jako naród wybrany to naprawdę lepiej nie być przez tego boga wybranym holokaust, nienawiść, cierpienie, śmierć, tułaczka po świecie, którego doświadczyli wyznawcy tego boga zaprowadza ich w nieciekawe sytuacje i miejsca To samo chrześcijanie też jakoś nienajlepiej kończą, jako wyznawcy Chrystusa. Wystarczy popatrzeć na Polskę raz istnieje raz nie istnieje …Coś ten bóg jakoś ich nie lubi;-))). Podobno teraz zawierzono Polskę Jezusowi i Maryi obawiam się, że jak taki rytuał magiczny powierzającym się powiedzie to ta Polska ponownie źle skończy, Może powinni zmienić boga na jakiegoś innego, bo ten im jakoś nie służy?;-)))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może się nie rozpędzaj, bo jest wyznanie monoteistyczne /dokładniej: abrahamiczne/, które wyznawcom wychodzi na zdrowie... przynajmniej w Europie Zachodniej wychodzi, bo sami między sobą szlachtują się bez opamiętania... np. szyici wyrzynają sunnitów, sunnici szyitów, wahabici jednych i drugich, itd, itp, zaś w Polsce pewne środowiska nazywają tą wewnętrzną islamską jatkę "prześladowaniem chrześcijan"...
      ...
      kościelne lenno, dominium zwane "Polska" istnieje od ponad tysiąca lat, zmienia się tylko administracja jej terenów... czyli klechom ich bozia sprzyja, im w korycie nigdy nie brakowało...

      Usuń
    2. Anonimowy17/5/17 17:10

      Wibratorów też chyba nie - baterie się za szybko rozładowują...

      Homo Bimbrovnicus

      bimbrownicus.blogspot.com

      Usuń
    3. @H.B...
      za to w starożytnym Rzymie karany był niewolnik /protoplasta obecnych baterii/, gdy coś poszło nie tak, na przykład rozładował się przed czasem...

      Usuń
    4. Centralnie chodziło mi o to, że wyznawcy religii monoteistycznych zazwyczaj źle kończą, oprócz wspomnianych Żydów mamy jeszcze islamistów, którzy także wierzą w tą tajemnice fatimską.Oni uważają, ze w Fatimie pojawiła się córka Mahometa Fatima, którą uważają za jakaś swoją świętą. Też nie najlepiej na tej religii wychodzą, bo co chwile się tam mordują o byle, co a jedynie, co udało im się stworzyć to niewolniczy system szarijatu z modą a la namiot na głowie. Natomiast chrześcijanie no cóż a pamiętasz Jana Pawła II? W jakim strasznym okropnym cierpieniu konał? A wcześniej nie bardzo cieszył się dobrym zdrowiem. Ja jakoś szczęśliwych wyznawców religii monoteistycznej nigdzie nie widzę .Ten kult cierpienia powoduje niezbyt szczęśliwy żywot jego wyznawców.

      Usuń
    5. @HB
      Wibratory nie czynią takich szkód jak grzybki i inne substancje zmieniające świadomość. Żadnych szkód poza przyjemnością; -) A baterie zawsze można dokupić. ;-))))

      Usuń
    6. A czy P.T. Niewolnik użytkowany był zgodnie z instrukcją [m.in. właściwe leżakowanie, ładowanie, przechowywanie, przeglądy gwarancyjne, niedopuszczanie do pełnego wyładowania - utraty potencjału] i obsługiwany przez upoważniony do tego punkt serwisowy?
      Dam przykład: Baterii pięciowatowej nie wolno podłączać do urządzenia [choćby typy Messalina] pobierającej 2500 wat. Jedno pstryknięcie - i klops!
      Zdrówko!

      Usuń
    7. @Julianne...
      no nie... wspomniałem wcześniej, że islamczycy mają się świetnie w Europie, najlepiej chyba w Szwecji... dbają tam o nich lepiej, niż jak nie przymierzając w Polsce o zygoty... wszystko pod nos: żarcie, mieszkanie, zasiłki i co tylko chcą... wszystko w ramach polityki sprowadzania nowej siły roboczej... tylko że ta "siła robocza" ma od urodzenia "beduińską chorobę" /czyli kuśka stoi i robić się nie chce/, a przy takich zasiłkach nikt nawet zdrowy do żadnej roboty się nie weźmie, sam bym palcem nie kiwnął na ich miejscu...
      trochę gadam teraz jak naziol, ale nie trzeba być naziolem, by to widzieć i wiedzieć...

      @HB...
      leżakowanie niewolników praktykowano tylko tuż po przegranej walce na arenie, ale część z nich się zużywała w takim stopniu, że o kolejnym ładowaniu raczej nie było mowy...
      do Messaliny odpowiedniego źródła mocy wtedy jeszcze nie wynaleziono, ba, nawet w dalekiej przyszłości nie zaistniał - tu warto przypomnieć casus niejakiej Barbarelli, inkarnacji owej Messaliny...
      na budowie!...

      Usuń
    8. Oj tam oj tam nie dramatyzujmy z tymi wibratorami.Baterię do telefonu komórkowego też się ładuje i znowu nie wybucha. Wszystko da się ogarnąć, czyli to zabezpieczenie, przechowywanie itd.;-))))

      PKanalio z tymi islamistami masz trochę racji w Europie jest im jak w raju aż dziwie się, że się wysadzają z powodu tych hurys zamiast korzystać z tego, co im dają państwa europejskie , ale dobrze mają tylko mężczyźni, bo kobiety muzułmańskie to raczej piekło mają…

      Usuń
  4. 13 maja miało miejsce pierwsze objawienie..
    13 czerwca 1917... drugie objawienie,
    13 lipca trzecie słynne z powierzonych "tajemnic", z których dwie raczej się nie sprawdziły, a trzecia jest tak tajemnicza, że kto ją przeczyta - umiera... Kto nie przeczyta [jak analfabetyczne pastuszki] umiera także, z tym że później.
    Kolejne... nie mogło się dokonać 13 sierpnia...dokonało się 19 sierpnia
    Piąte objawienie dokonało się 13 września.
    Szóste 13 października....
    Franciszek zmarł 4 kwietnia 1919 roku
    Hiacynta – 20 lutego 1920 roku…
    Łucja 13 lutego 2005 roku.

    Jednak 13 to dla nawiedzonych feralna liczba!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tam, oj tam, szczegóły, szczegóły, mucha napaprała na trzynastkę i się zrobiła dziewiętnastka...
      a pomysł letalnej lektury zerżnęli z filmu "Ring", tylko wcześniej tak trochę...

      Usuń
    2. "Wpływ srającej muchy na oficjalny c.v. Świętego/Świętej/Świętych"... Tak sobie myślę że gdyby ten temat nieco rozdąć [liczące się prace naukowe winny bowiem mieć tytuły możliwie długie i możliwie hermetyczne] byłby w sam raz na dysertację doktorską a może nawet habilitacyjną w wiodącej Uczelni Bogom Równego, Ubogiego, Sprawiedliwego i Pokornego Ojca Derchtóra Geotermalnego

      Usuń
    3. ujmijmy to tak: "Od muszej defekacji do kanonizacji", niezły pomysł na dewizę owej świątyni nauki/?/... a tak skoro przy temacie, to Palivec chyba nie dosiedział do końca?... musieli go puścić w ramach jakiejś amnestii po wojnie...

      Usuń
    4. Hostinnik Palivec wyszedł po 2 latach [Osudy dobreho vojaka..]. Za to obrfeldkurat Otto Katz porzucił branżę duchowną i został handlowcem... Tytuł dysertacji wydaje mi się zbyt krótki. To powinno miś tak circa ebaut dwadzieścia - dwadzieścia pięć słów, możliwie niezrozumiałych... Może - "Wpływ synantropów z gatunku Musca domestica na kreowanie w podświadomości i realnej percepcji osobniczej oraz zespołowej obrazu Świętych Pańskich"... etc...etc... Proponuję rozwinięcie...

      Usuń
    5. hm... o Katzu wiedziałem, ale losy Palivca jakoś umknęły mojej uwadze, pamiętam tylko koniec k.u.k wywiadowcy Bretschneidera, który go zwinął i problem jego zcalenia na ew. tzw. "Sadzie Ostatecznym"...
      syn antropa /człowieczy/ zwany "Muchą"?... tak jakoś dodatkowo mi się pojawiło /objawiło?/ :D...

      Usuń
  5. Nie wiem jak mogło być, wiem tylko, że to co działo się u nas w Sejmie budzi moje zgorszenie. Uchwała dotycząca tych objawień według mnie po raz kolejny pokazała jakie mamy teraz państwo. A jacyś Rycerze Maryi czy podobni ludzie chodzący w pelerynach naciskają podobno na marszałka Kuchcińskiego, by w sali plenarnej wisiał obraz Matki Boskiej Fatimskiej. Jak dla mnie na wszystko jest miejsce i czas, każdy może sobie robić co chce w kwestii religii, ale niech nie miesza polityki z religią. Takie miksy nie wychodziły w przeszłości na dobre narodom.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ten paranoiczny, godny pożałowania i ubolewania, żenujący proces odbywa się prawie od samego początku powstania III RP... zaś symbolicznym kamieniem milowym przypieczętowującym go był nieodpowiedzialny wybryk dwóch odurzonych alkoholem posłów w Sejmie, w nocy 19-20/X/97... trudno rzecz jasna powiedzieć, co by było, gdyby jakiś ochroniarz lub chociaż sprzątaczka zachowali się wtedy przytomnie i usunęli nielegalnie zawieszony artefakt ze ściany Sali Posiedzeń Sejmu dopełniając obowiązek wynikający z ich umowy o pracę...
      nie sposób też nie wspomnieć o poważniejszym akcie nieodpowiedzialności, jakim było zawarcie tzw. Konkordatu w roku 93, ratyfikowanego w 98... ówczesny prezydent miał szansę zostać wtedy mężem stanu, gdyby ów akt prawny zawetował... nie chciał jednak zostać mężem stanu, nie miał ambicji trwale zapisać się w historii narodu, potulnie podpisał, niczym Maliniak obecnie podpisuje wszystko, nawet nie czytając...
      oj, długo będzie trwał mozolny proces odkręcania tej chorej sytuacji, zwłaszcza że obecna podła zmiana zdecydowanie utrwala istniejący syf...
      pozdrawiam!...

      Usuń
    2. Ale wychodziły zawsze na dobre urzędnikom Pana B. A tylko to się liczy [dla nich].

      Usuń
  6. Cóż, ja mogę właściwie tylko patrzeć na efekty takich działań, bo trudno byłoby rozdzielić u nas Kościół i władze. Czasem myślę nawet, że to jeden i ten sam byt. Może jednak kiedyś doczekamy się choćby powrotu do tego, co było przez te osiem poprzednich lat, wtedy nie było idealnie w relacji z Kościołem, ale też nie tak jak teraz, służalczo i w komitywie.

    No to fakt. Ale chodzi po prostu o to, że ta ważna dla mnie osoba lubi te dwa zespoły. Nic nie znalazłem jednak o nich ciekawego na Targach. Najwyżej gdzie indziej kupię.

    :) No to nieźle. Na pewno w niektórych aptekach można zmierzyć ciśnienie. A ja też nie tak dawno miałem przerwę techniczną z winy dostawcy jeśli o TV i Internet chodzi.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dupakwas!... przez te osiem lat nie zrobiono NIC, by pchnąć sprawy w kierunku jako takiej normalności... NIC!...
      ...
      okay, nie uruchamiajmy dysputy, bo zamykam kram na trzy dni... ale jeszcze wrócimy do tematu...
      pozdrawiam! :)...

      Usuń
  7. Anonimowy20/5/17 21:09

    Biuro Turystyczne DOBRA ZMIANA
    Warszawa ul. Nowogrodzka 14
    oferuje P.T. Obieżyświatom Płci Obojga rejsy na San Escobar.
    CENA ZA 5 DÓB - 500 PLN!!!
    W cenie biletów pełne utrzymanie,
    zakup suwenirów i osobiste wydatki!

    http://zirizarikorumbarizizaremba.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dowcip jak dowcip, to kwestia gustu, czy śmieszny, czy nie, ale takim poziomem satyry podłej zmiany raczej się nie obali...
      puszczamy ten spam po raz drugi, no problem, ale za trzecim razem proponujemy lepiej się postarać, okay?...

      Usuń
    2. Jeśli to spam - przepraszam.
      My nie jesteśmy od obalania - my jesteśmy od budowania. To Wam przychodzi łatwo obalanie [konstytucji, trybunału, festiwalu, zdrowego rozsądku, a najłatwiej "obalić pół basa" - taka narodowa specjalność]

      Usuń
    3. cytuję:
      "To Wam przychodzi łatwo obalanie [konstytucji, trybunału, festiwalu, etc..."...
      chyba jakaś duża pomyłka w adresie nastąpiła, nie sądzisz?...

      Usuń
  8. Napiszę krótko: Wiara nie wymaga objawień.
    Życie zapiwAnia i trzeba cieszyć się każdym kolejnym dniem, zostawić coś ekstra po sobie...
    Zostawiam więc extra komentarz
    Pozdro
    zolza73.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. generalnie to nie mam nic przeciwko objawieniom... objawienia to tylko makyo, twór umysłu, odjazd, odmienny stan świadomości... czasem przeszkadzają w widzeniu "tego, co jest", ale mogą też być pomocne... ważne jest jedynie, by się do nich nie przywiązywać, nie traktować zbyt poważnie, mieć świadomość, że to tylko twór umysłu, nic więcej... niestety nie każdy tak potrafi /lub nie chce potrafić/ i znane są przykłady, gdy przywiązanie do tego tworu spowodowało niejeden problem...
      pozdro :)...

      Usuń
  9. Mam nadzieję, że kolejna władza wreszcie przestanie się przymilać do KK. Ale kto tego dokona, nastawi do siebie jednak sporą część społeczeństwa, więc każdy się boi.
    W objawienia nie jestem wciągnięta, toteż wybacz, ale nie będę się odnosić szczegółowo. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak z grubsza biorąc, można mówić o poparciu 40 - 45% ludności dla roli, pozycji i poczynań klechów... dokładnie tą liczbę ciężko oszacować, bo nie zawsze jest jasne, ile w tym jest faktycznego poparcia, ile bezmyślnej, biernej akceptacji... niemniej jednak jest to sporo i trzeba pracy na dystansie co najmniej pokolenia, by coś zmienić...

      Usuń
  10. Ale tak czy inaczej przyznasz, że przed ostatnimi wyborami nie było aż tak źle jak jest teraz. Co i rusz czytam ile to niejaki Tadeusz Rydzyk zgarnia z naszych podatków na bzdurne sytuacje, które są uznawane przez oszołomów za przyszłościowe. Przecież z tymi ciepłymi wodami w Toruniu to przekręt jak się patrzy. Tak samo jak Rydzyk kasę wyciągnął na świątynię tą co ma chyba kondygnację jedną pod ziemią, przyjazd leśników ostatnio z wyrazami wsparcia dla rządu itp. itd. Nie mówiąc już o obrzydliwych kazaniach niektórych ,,księży" o aborcji, eutanazji, homoseksualistach, totalitaryzmach... I żadnej kary nie ma za to, rząd przyklaskuje jedynie, bo ma interes w tym. Jak dla mnie to słusznie zrobiłem, że już w okolicy bierzmowania wypisałem się z tego interesu. Nie chodzę do kościoła, nie chce mieć raczej nic do czynienia z klerem, sam jak mam ochotę gadam ze Stwórcą i tyle.

    :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "nie było aż tak źle"... to prawda, że AŻ TAK źle, jak obecnie, nie było... mimo to było jednak FATALNIE i poprzedni reżim nie zrobił z tą sytuacją NIC, a były dwie kadencje czasu... a teraz już jest taki SYF, jakiego ten kraj nie widział od ćwierćwiecza...
      pozdrawiam! :)...

      Usuń
  11. No i nie zanosi się specjalnie na zmiany. Bo jakoś żadna z partii nawet nie przebąkuje o tym, by coś w tej materii poprawić tzn. wysłać do narożnika przynależnego Kościołowi księży, a polityków do ich narożnika z murem pośrodku, by się nie mogli kontaktować. A syf jaki teraz jest to już ogarnął przerażającą ilość spraw z życia codziennego.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń