02 maja 2017

ogłoszenie, jak zwykle niezwykle parafialne (chwilówka)

Pomysł nie jest mój, ale to nie ma żadnego znaczenia. Natomiast mój jest pomysł, by ten nie mój pomysł uskutecznić teraz, tu zresztą. Na szpaltę boczną blogów raczej rzadko się zagląda. Zwłaszcza stali bywalcy mają na to kompletnie wyrąbane i tylko świeżaki zwracają większą uwagę na te rejony. W sumie jest to raczej zrozumiałe, bo tam rzadko się coś zmienia. Tym razem jednak pojawiła się pewna nowinka w postaci ankiety. Nie sądzę, by stało się to jakąś nową świecką tradycją na tym blogu, ale od czasu do czasu czemu nie? Taka ankieta rzecz jasna nie ma żadnej wartości naukowej, ale może być ciekawym zahaczeniem do jakiegoś kolejnego posta i ewentualnej dyskusji na forum blogowym, gdy upłynie zaplanowany termin ważności ankiety. To by w sumie było na tyle tego ogłoszenia, bo co tu więcej rozwijać? A jak pomysł nie chwyci, to...
To po prostu nie chwyci, a wtedy już całkiem nie będzie o czym gadać.
...
Dopisek trzeciomajowy:
Co prawda nadrzędnym celem tej ankiety jest zabawa /potem dopiero jakaś ewentualna dyskusja nad meritum sprawy/, jednak pośpiech sprawił, że pierwsza jej wersja okazała się niezbyt spójnie skonstruowana, nawet zakładając duży stopień luzu. Dlatego startujemy jeszcze raz od nowa, zaś respondentów, którzy zdążyli oddać swój głos przepraszamy i zapraszamy raz jeszcze do wzięcia udziału.
Natomiast cała ta historia pokazuje, jak ważne jest dobre sformułowanie pytania i staranne opracowanie zbioru opcji odpowiedzi, gdy planuje się poważniejsze badanie naukowe, sondaż lub referendum

27 komentarzy:

  1. Tak dla hecy zagłosowałam. Tylko coś tam się zrypało i nie mogłam zobaczyć wyników. Pozdrawiam majowo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tam faktycznie czasem się coś rypie, to już zauważyłem kiedyś na innym blogu... zobaczymy, co dalej... na razie dociągnę te ileś tam dni do terminu, a jak mi nie przypasuje, to zluźnię ten pomysł i tyle...
      pozdrawiam, ale tak raczej niemajowo... bo jak do tej pory to "majowo" brzydko mi się rymuje...

      Usuń
  2. Nie mam zdania w kwestii pytania😂😁😀
    Jak nie ma się o czym pisać, to lepiej zwyczajnie się napić😂😊😉
    zolza73.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak piszę, to nie piję i na odwrót...

      Usuń
    2. Pić i pisać to tylko Bukowski potrafił..😀😁😂
      Pozdrawiam
      Majowo

      Usuń
  3. Spowodowałeś,że uważnie przejrzałam boczną szpaltę i trafiłam na ankietę. Nie głosowałam, bo zabrakło mi jeszcze jednej możliwości czyli 'różnie z tym bywa'. Bo przecież nie jest tak, że zawsze jest identyczna reakcja. Zależy ona od wielu czynników: pobieżnej wizualnej oceny proszącego, aktualnej zasobności własnego portfela a nawet-wstyd się przyznać- dobrego lub złego humoru darczyńcy.
    A pomysł z ankietami ogólnie mi się podoba. :) Po.ba.s.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ani tak, ani nie, czyli nie chcem, ale muszem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sędzia w sądzie do świadka:
      - Proszę odpowiadać rzeczowo: TAK, albo NIE.
      - Nie zawsze tak się da. Co Wysoki Sąd odpowie, gdy zapytam: czy Wysoki Sąd przestał już brać łapówki?

      Usuń
  5. To się odnosiło li tylko do kafeterii przedstawionej przez Ciebie tu w poście. Ja zawsze daję i nie zastanawiam się, co z tym datkiem będzie. Daję, a człowiek ma wybór na co przeznaczyć. Może na wódę, może na bułkę, może zbierać na podróż. Dla niego to ważne, a moja decyzja-daję, jest podyktowana sygnałem "człowiek w potrzebie".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wychodzi na to, że żadna ankieta nie jest potrzebna i od razu można zacząć dyskutować... ale to wcale tak nie miało być... bu :(...

      Usuń
    2. Na razie to populacja jest zbyt mała, by robić ankietę (tutejsza populacja). Powiem Ci jako fachman od metod badawczych- nie ankieta, a właśnie pytanie otwarte, postawione w poście, da Ci odpowiedzi o najwyższej wartości. tylko... opracowanie potem jest żmudne, a łuskanie wniosków jeszcze bardziej. Na koniec zebranie do kupy i uogólnienia.... powodzenia:.
      A najszczersze odpowiedzi/dane uzyskuje się podczas stosowania metody projekcyjnej (różne techniki).
      Ufffff.... muza, jak zawsze super.

      Usuń
    3. toć wiem, że nauki w tej ankiecie jest tylko tyle, że jestem ciekaw, co z tego wyniknie... na razie i tak mi się nie chce wdawać w bardziej naukowe akcje...

      Usuń
  6. W sumie fakt, ten Kronos nie za fajnie się kojarzy. Ale w sumie na mitologię można przymknąć oko nieco. W końcu to nie historia świata. :)

    Co do ankiety pomysł ciekawy, można do końca zaczekać i wtedy podyskutować nad wynikami. :)

    Pierwszy zespół ma jak dla mnie znakomitą nazwę dla ludzi takich jak ja, słabo wymawiam głoskę ,,r", więc może z tego wyjść niezłe ,,cuś". :D

    A słoneczniki faktycznie są zacne. I ładne i smaczne mają ziarenka potem.

    No i nieźle. To wychodzi na to, że masz większy trawnik niż u nas na działce do koszenia, bo my od lat używamy kosiarek elektrycznych.

    Bo w sumie to ciekawa współpraca tych dwóch panów, w wywiadzie Nergal podkreślał, że pan Porter nie za bardzo kuma jego muzyczny świat, co nie znaczy, że wspólne komponowanie szło im jak po grudzie.

    A to może wcale nie koniec ich działalności, w końcu jak trasa nazywa się ,,Długie pożegnanie" to mówi samo za siebie. :) Poza tym patrząc na The Rolling Stones można grać mając grubo po 60, a nawet po 70-tce.

    No ale tak naprawdę to w tym pilocie brakuje tylko tego urządzenia, a tak są niemal wszystkie jakie ludzkość wymyśliła. :D

    Pilot nadaje się tylko do oddania, jest takim badziewiem, że szok. Szybciej i taniej wziąć kijek jakiś i nim kanały zmieniać.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimowy3/5/17 23:33

      W MATM pan Porter wypadł lepiej od Nergala... (subiektywna opinia, ale takaż chyba musi być?)
      O.C.N

      Usuń
    2. nie wiem, kto wypadł z nich lepiej, słuchałem bardziej holistycznie, ale trzeba przyznać, że Porter to stary rep, zaś Nergal w takim projekcie to raczej świeżak, czyli...

      Usuń
    3. Anonimowy6/5/17 00:22

      No i słychać, że jeden z nich jest świeżakiem, a drugi starym wyjadaczem, który w klimatach typowo "śpiewanych" czuje się po prostu lepiej...
      O.C.N.

      Usuń
  7. Anonimowy3/5/17 23:37

    Nie daję drobnych (prawie) nigdy. Z wielu powodów, ale to temat na dłuższą opowieść.
    On Cloud Nine

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niewykluczone, że Twoja opowieść może być ciekawa, gdy minie termin ankiety...

      Usuń
    2. Anonimowy6/5/17 00:34

      Pierwsze dwa wynikają z subiektywnych doświadczeń. Większość obdarowanych (lub proszących) okazywała się cwaniakami i ściemniaczami. Co gorsza, część ewidentnie pracowała dla typów, z którymi przeciętny człowiek nie chciałby mieć za dużo wspólnego. Ale czarę goryczy przelał pewien osobnik (lokalny autentyk), który niedługo po otrzymaniu drobnych pieniążków zalał się na śmierć "dyktą". Nie muszę wspominać, że to nie nieboszczyk miał potem moralnego kaca.
      On Cloud Nine

      Usuń
    3. podobno największe pieniądze na wykup króla Ryszarda III z austriackiej tiurmy wyłożył londyński cech żebraków...
      ...
      moralny dylemat, czy wspierać kasą ćpuna na głodzie /lub stojącego przed taką perspektywą/ opiera się na ukrytym założeniu, że z takim osobnikiem ma się do czynienia i że ta kasa pójdzie na towar... również poruszę tą kwestię w poście podsumowującym ankietę...

      Usuń
  8. Daję te drobne (zaznaczyłam to w ankiecie)choć zdaję sobie sprawę z faktu,że powinno się dać wędkę i instrukcję jak jej używać a nie gotową rybę.
    Miłego;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to już jest kwestia samej filozofii pomagania... pytanie aż tak głęboko nie sięga, brzmi "jeśli chcesz i możesz", a można chcieć lub nie chcieć z różnych powodów...
      miłego :)...

      Usuń
  9. Według mnie w tym projekcie muzycznym pan Porter mógł wypaść lepiej, bo jednak siedzi dłużej w takich stylistycznych klimatach. A Nergal jest jakby z ,,zewnątrz", z innego świata. Ale w muzyce chyba też chodzi o przenikanie się takich światów. Przynajmniej tak mi się wydaje. :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. W zasadzie to ja tak po trochę z każdej opcji określonej w ankiecie bym uszczknęła, bo z zasady nie daje pieniędzy, staram się pomóc, ale nie zawsze ponieważ wiele zależy od danej okoliczności i tego kto prosi w konsekwencji zawsze z sytuacji wychodzę trochę przetrącona, bo jak nie dam to czuje niesmak do siebie, jak dam to przeważnie wiem, że na piwo, a jak zaproponuję kupno bułki, albo "biletu na powrót do domu", albo dam propozycję pracy to narażam się najczęściej na pogardliwe spojrzenie.
    Z tego też powodu wolę dawać na pomoc sformalizowaną.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w odpowiedziach jest mnóstwo słów typu "przeważnie", "raczej" po to, by każdy jakąś opcję mógł dopasować do siebie...
      niedługo będzie post podsumowujący...
      pozdrawiam :)...

      Usuń
    2. Jeszcze za jedynie słusznych, a minionych czasów (chyba żebym się mylił vide: pisdokracja)ułożyłem sobie na własny użytek własną ankietę:
      1)Świetlana przyszłość?
      - nie dotyczy
      2)Ulubiony kolor?
      - niebieski
      3) Szczęśliwy kamień?
      - beton
      Można by dopisać dalsze punkty tej ankiety, ale po co?!
      pacia

      Usuń