12 kwietnia 2017

im szerzej, tym lepiej (chwilówka)

Liczby zapodane na powyższej planszy poglądowej z pewnością się nieco zmieniły od czasu wyborów, nie warto jednak zawracać sobie tym głowy. Przynajmniej na tą chwilę. Kluczowy bowiem jest w tym wszystkim pewien punkt, ściślej zaś mówiąc przesmyk na niej wskazany.

15 komentarzy:

  1. Leniuchów, którym nie chce się myśleć i podejmować decyzji by nie było gdyby każdy obywatel miał obowazek iść na wybory lub referenda tak jak w Szwajcarii. Tam nie ma zmiłuj się, jeśli nie możesz iść sam na wybory, komisja wyborcza przychodzi do ciebie nawet do domu i MUSISZ zagłosować. Wtedy rzeczywiście w Polsce by się coś zmieniło. Innego rozwiązania nie ma.
    A Leniuchów , do jakiego sortu zaliczamy Pisowskiego czy tego lepszego?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam jakieś odruchowe wręcz opory przed narzucaniem obowiązku udziału w wyborach... mam też duże wątpliwości, jeśli chodzi o wartość wyników takich wyborów... widzę też oczyma wyobraźni tą stertę nieważnych głosów, gdy ludzie z czystej przekory piszą lub rysują na kartach wyborczych jakieś bzdury /sam bym tak zresztą robił/... a tego przecież nie przypilnujesz, bo godziłoby to w zasadę tajności wyborów...
      nie... zdecydowanie Twój pomysł mi się nie podoba...
      ...
      nie bardzo zrozumiałem pytania...
      natomiast nie można wykluczyć, że wśród "leniuchów" mogły do tej pory pojawić się pojedyncze, kliniczne przypadki, którym podła zmiana się podoba... plansza nie ujmuje tematu zbyt naukowo, lecz nieco żartobliwie...

      Usuń
    2. Opory oporami, ale takie rozwiązanie obowiązuje w Szwajcarii i się sprawdza, Ludzie muszą wytężyć umysł i nauczyć się podejmować decyzje w ważnych sprawach społecznych . Zapewne na początku byłyby incydenty mniejsze lub większe, ale z czasem ludzie nauczyliby się odpowiedzialności za swoje państwo i to jak im się żyje, przestaliby być bierni. A co do mojego pytania, którego nie zrozumiałeś. Do jakiego sortu zaliczamy leniuchów lepszego czy gorszego? Pisowskiego sortu czy jakiegoś innego ?

      Usuń
    3. aha... tak sformułowane pytanie już pojąłem, ale jest pewien kłopot z odpowiedzią... bo "leniuchy" to określenie mojego pomysłu, zaś "gorszą część" wykoncypował sobie mały... z planszy wynika teoretycznie, że ma to dotyczyć tych "przeciw", ale pisuarska ideologia wbija swoim wyznawcom do głowy, że kto nie "za", ten już "przeciw"... czyli "szyszko ich wie", jak to naprawdę jest... trzeba mieć też na uwadze, że "przeważająca większość" żyje mentalnie w absurdalnym świecie, w którym obowiązuje absurdalna arytmetyka, zgodnie z którą nieco czubata ćwiartka połowy to grubo więcej, niż połowa... bez MJ /medycznej, rzecz jasna/ tej arytmetyki nie rasbirjosz', choć z drugiej strony tylko im pozazdrościć, bo do ogarnięcia tego wystarcza im destylowany, sfermentowany legalny burak lub kartofel...

      Usuń
  2. To miałem na myśli właśnie, że w razie co lepiej wybrać coś co jest w miarę znane niż coś, co może spowodować nie do końca zrozumiałe skutki.

    Coś w tym jest. Trochę musiałem się wysilić, ale warto było. :) Dziękuję w imieniu mojej mózgownicy.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. okay, czyli w tamtej sprawie się dogadaliśmy...
      ...
      mam nadzieję, że podczas tego wysilania obyło się bez dopalaczy /cokolwiek by słowo "dopalacze" miało znaczyć/...
      pozdrawiam!...

      Usuń
  3. Leniuchy, Piotrze, w tym kraju będą zawsze ("a co mnie to obchodzi?, "mnie to nie interesuje", "polityka to nie moja bajka" itp.).
    Znalazłem w necie dość przekorny cytat:
    "Lenistwo jest matką wszystkich rozpust i nałogów, i jak każda matka powinno być szanowane (temysli.pl)".
    Warto by rozszerzyć ten bon - mot, ale mi się nie chce.
    paciula

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. są lenistwa i są lenistwa... jakby nie było, lenistwo jest także matką wielu pożytecznych wynalazków...
      bulbula :)...

      Usuń
  4. Uważam, że sprawa jest obgadana. :)

    Oj było ciężko, ale się obyłem bez wspomagania. Z drugiej strony czasem należy bardziej ruszyć głową. A nie tylko na średnich obrotach jechać.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Mówi się: "Potrzeba matką wynalazków", a ja powiedziałabym, że to lenistwo jest motorem napędowym różnych innowacji- nie chce mi się, muszę wymyślić coś, co pomoże mi uzyskać efekt (wykonać) jak najmniejszym wysiłkiem.
    Wesołych Świąt :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeśli każe się pracować leniwemu człowiekowi, wymyśli wszystko, byle się nie przemęczać, natomiast lenistwo polityczne nie boli i nie zmusza do myślenia, więc działa jak spychologia, czyli niech inni za mnie decydują.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. @Jaskółka & Ultra...
    można to spuentować tak, że są różne poziomy lenistwa...
    bazowy to taki, gdy komuś się nie chce robić /wybiórczo czegoś lub wszystkiego/, niemniej jednak umysł pracuje nad optymalizacją ruchów, gdy już trzeba coś zrobić i od czasu do czasu jakiś efekt twórczy z tego powstaje...
    omawiany zaś, to wtedy, gdy nawet nie chce się tych ruchów optymalizować...
    pozdrawiam :)...

    OdpowiedzUsuń
  8. Zapraszam Cię, Piotrze do mnie na Śniadanie Mistrzów...

    OdpowiedzUsuń