03 grudnia 2016

kawał porządnego głosu (chwilówka)

Trochę się ślimaczy produkcja nowego posta, bo...
Bo tak jest i być może tak ma być, nie chce mi się rozwijać detali. Więc tak na razie, co by się Kawiarnia nie nudziła, prezentuję moje ostatnie odkrycie muzyczne. Nic nowego, nic świeżego, ale na świecie jest zbyt dużo muzyki, bym mógł być na bieżąco, więc dopiero teraz to znalazłem.
Wszystko na temat bohatera posta można sobie wyguglać, powtarzał tego nie będę, nie czuję takiej potrzeby. Od siebie tylko tyle zapodam, że gość ma kawał porządnego głosu i mnie się tego świetnie słucha, cokolwiek by nie zaśpiewał. A śpiewa sporo, z różnych bajek zresztą. Wybrałem tylko trzy kawałki, tak może trochę przypadkiem i nie przypadkiem, ale zapraszam do odsłuchania innych na YouTub'ie, promuję, zachęcam, polecam i takie tam...

25 komentarzy:

  1. Rzeczywiście mocny głos. I bardzo różna muzyka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moc i rozpiętość... jak przeczytałem, cztery oktawy... nie jestem fachowcem, ale ponoć jest to sporo...

      Usuń
  2. Tak, kawał głosu i w dodatku czystego, ale kiedy na niego patrzę, to mam wrażenie, że zaraz mu żyłka pęknie. Śpiewa jakby z zaciśniętą szczęką, "na sztywniaka'. Aż dziw, że wydobywa w ten sposób z siebie tak mocny głos.
    Ponieważ oglądanie go wprowadzało mnie w jakiś rodzaj napięcia, przesunęłam obraz i mogłam już z przyjemnością słuchać:):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. popatrz, jak można różnie percepować... bo na mnie robi on wrażenie wyluzowanego i że się świetnie bawi tym, co robi...
      po prostu napięcie pewnych mięśni ciała niekoniecznie przekłada się na napięcie całości umysłu...
      ale o jakiś rodzaj napięcia, w który Cię wprowadza oglądanie go nie zapytam, bo może to być zbyt prywatne pytanie :)...

      Usuń
    2. Oj tam...oj tam! Spina się i tyle, a że przy tym bawi się świetnie- tyz prowda:)

      Usuń
  3. Szkoda, De covery. Chyba nikt sie jeszcze nim nie zajal i nic swojego nie ma. do mnie cala rozpietosc jego glosu przemowila w drugim teledysku. Ten rumunski hit dyskotekowy zrobiony na metal...

    Takie kurna czasy nastaly, ze zamykasz oczy, sluchasz i nie rozpoznajesz, czy to chlopak spiewa, czy dziewczyna. Moze byc facet, moze w takiej rozpietosci , barwie i skali miescic sie dziewczyna.... a moze dwoje (?). Niskie partie on, wysokie ona....
    Dobrze spiewa...do tego nie jest "skazany " li tylko na metal.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może to tak ma być, że pisane mu są tylko covery?... tak sobie myślę, że niezłym wyzwaniem dla kompozytora byłoby napisanie czegoś centralnie "pod niego"...
      trochę mi się to skojarzyło z aktorstwem idealnym według Zapasiewicza, który potrafił zagrać prawie wszystko i nikomu by do głowy nie przyszło nazywać go "aktorem charakterystycznym"...
      płeć głosu... hm... chyba jest coś takiego... jakoś nigdy /prawie nigdy/ nie miałem problemu z rozpoznaniem, kto śpiewa, czy chłop, czy baba słuchając czegoś po raz pierwszy... utarło się, że chłop ma śpiewać niżej, baba wyżej, ale to jest słabe kryterium... klucz chyba /chyba!/ raczej tkwi w barwie głosu, a nie w częstotliwości fali dźwiękowej...

      Usuń
    2. Pamietam jak Chylinska stala sie modna. Kupa dzieciakow chciala spiewac tak, jak ona...w tej samej konwencji, stylistyce etc. Nasza kobieta od muzyki ustawial ich na Chylinska...widocznie dobra byla w temacie "emisja glosu". Wiadomo, ze nie kazdy dzieciak poradzil, w koncu to dzieciaki a glos musi byc wyrobiony i dojrzaly, ale... staraly sie nie pwoiem i nawet pewne kwestie i9m wychodzily. Kiedy patrze czasami na program "Twoja twarz brzmi znajomo" to czasami wykonawcy potrafia wbic w fotel. Pazura mnie ostatnio dosc czesto wbija. Jak potrafia faceci spiewac glosami kobiet, kobieca barw( barwa...tutaj dolozylabym chyba jeszcze czestotliwosc fali dzwiekowej ona ma wedlug mnie cos wspolnego z glosami ciemnymi, jasnymi ( dziwny podzial- powiedzmy staroswiecki)...jednak nie mozna tego zlac totalnie). Kobiety zas wchodza w glosy meskie.
      Ja mysle, ze to ma cos wspolnego z konwencja , ktora nachodzi na nasz swiat, z wiodacymi trendami...a glos- nie ma bata wycwiczysz- dopasujesz do mody.
      Tak prawdopodobnie calkowicie Polomski dal rade sie przeksztalcic.
      Dlatego tez, teraz bywa czasami tak, ze ma sie trudnosc w rozpoznaniu plci spiewajacej osoby.

      Usuń
    3. posłuchaj, co PelleK robi w tym kawałku:
      https://youtu.be/DKSndghoong
      są wysokie partie /to po prawej/, ale nadal jest to męski głos...
      jeśli chodzi o różne skrajności, to mi przyszedł do głowy King Diamond ze swoim falsetem... falsetem, ale to jest nadal męski głos... a na drugim końcu masz np. różne growlujące panienki /np. Angela Gossov/... można rzecz jasna dyskutować, czy to jeszcze w ogóle jest śpiew, ale mniejsza z tym... chodzi o to, że one śpiewają "po męsku", ale nadal nie ma wątpliwości, że śpiewa kobieta...
      Chylińska śpiewa po prostu nisko, taki ma głos w ogóle /słyszałem kiedyś określenie "brudny alt"/, lecz nadal mieści się w skali kobiecej i to z zapasem...
      występu Pazury nie widziałem i nie słyszałem /bo w ogóle program "Twoja twarz..." widziałem rzadko, drobne fragmenty tylko/, ale rozumiem, o co Ci chodzi... tu rzeczywiście chyba jest tak, że można wytrenować głos jako świadomy zabieg, by imitował drugą płeć... ale chyba nie każdy potrafi, parę razy słyszałem takie występy naśladowcze i mimo całej oprawy /np. ciuch, makijaż/ czuło się, że coś jest nie tak... dodam, że nie chodziło w tych występach o parodię, bo w parodii właśnie o to chodzi, by nie była to idealna imitacja...
      czyli moja puenta jest taka, że istotnie można tak zaśpiewać, że tego przeciwnego genu w głosie nie słychać i słuchacz może nie rozpoznać płci, ale wydaje mi się, że zbyt łatwe to nie jest...

      Usuń
    4. :)) W oryginale Nightwish posluzyl sie dwoma glosami, a PelleK w jednym "posiedzeniu" zalatwil wszystko:))
      Wlasnie o to chodzi...dobry jest. Rozpietosc ma spora. Do tego barwa glosu jest tak, nazwalabym "elastyczna" ( choc pewna okreslenia nie jestem), ze zaspiewa w konwencji metalowej ,ale i spoko ballade tez wyrobi i Majewska z "Jeszcze sie tam zagiel bieli" lyknie, tak bez wiekszych ale.
      To na pewno tez juz slyszales-
      https://youtu.be/VDLZ6Mqy7AM
      Dla mnie glosy tuatj nie sa typowo metalowymi glosy ( w naszym przyzwyczajeniu do tematu "glos metalowy") ...a to co potrafi Alissa White Gluz pozostawie bez komentarza, bo po prostu zadziwia. Lubie zdziwienia, zaskoczenia. Oni- on i ona zaspiewaja w sumie wszystko, albo inaczej powiem- granice robia sie nie takie strong w poszczegolnych gatunkach , lub tez ... ludzie poszukuja , lamia konwencje, przekraczaja te granice, wszystko jest plynne. Szkola sie ludziska odpowiednio wlasnie w zwiazku z owym przekraczaniem, lamaniem etc....

      Oczywiscie, ze nie kazdemu ( Twoja twarz brzmi znajomo), nawet temu dobrze spiewajacemu uda sie wejsc na odpowiednie brzmienie...raz przygotuje sie kandydat lepiej innym razem kawalek polozy, ale czasami wbijaja swoimi umiejetnosciami w fotel. Tutaj tez duze brawa dla tych, ktorzy ich szkola. Opracowuja z nimi dany temat.

      Mnie czasami zastanawia, ale potem sprobowalam sama, jak to jurorzy w The voice of Poland siedza odwroceni do kandydata plecami i czasami leci tekst; " Dziewczyna? Chlopak?...Chyba chlopak.... Chlopak- wystrzeliwuje w koncu ktorys na pewniaka.." W sumie po czasie rozpoznaja, ale te obstawiania bywaja interesujace. To tylko swiadczy o sporym uzdolnieniu lub tez wielu otwartych furtkach u mlodego pokolenia i ... dobrym szkoleniu:))

      Usuń
    5. Tutaj masz obstawianie, dochodzenie kto to? Chlopak, dziewczyna?
      https://youtu.be/vG7O0etCBQI

      Usuń
    6. chyba nie bardzo... w oryginale było trochę inaczej /posłużę się taką wersją koncertową/:
      https://youtu.be/8VgLKXD-BoY
      Tarja jedzie całość od początku, potem dołącza i podmienia ją Marco, a potem już w duecie i takie tam, jakoś to dalej leci...
      PelleK wybrnął z tego po swojemu, poszatkował to inaczej i zrobił mix naprzemienny, zresztą nie kryjąc się z tym, bo może chodziło o dodatkowy efekt artystyczny... zauważmy, że jego podział nie pokrywa się z podziałem partii pomiędzy Tarję i Marco... sam pomysł, tak swoją drogą, jest nader ciekawy... a wykonanie bez zarzutu /moim skromnym zdaniem/...
      ...
      przyznam, że od czasu, gdy metal rozrósł się w tak przeróżnych kierunkach, to w sumie nie wiem, co to znaczy "głos metalowy" czy "wokal metalowy"... samo określenie kojarzy mi się to dość klasycznie, "starodatowo", czyli Dio, Halford, Dickinson, czy Dirkschneider, a z polskiego podwórka Piekarczyk lub Kostrzewski... jednak metal stał się polem dla tak różnych i różnistych eksperymentów, że tak naprawdę straciłem sens tego pojęcia...
      ...
      posłuchałem i niestety bezmyślnie spieprzyłem eksperyment, bo słuchałem z wizją od razu, teraz już przepadło, ale dla mnie jest to ewidentnie kobiecy głos i bez wizji miałbym to samo zdanie...
      ...
      bardzo lubię ten kawałek Kamelot'u i ten akurat klip centralnie... kiedyś miałem go wsadzić do jednego tekstu na blogu, ale w sumie uznałem tekst za kichowaty w ogólnym całokształcie i na tym się projekt skończył...

      Usuń
    7. Troche inna wersje z Tarja widzialam...no coz dobrze, ze nie trzymaja sie jednego slusznego sposobu wykonania. Ja tak ogolnie powiedzialam, bez analizowania, w ktorym momencie kto i co wykonal,ze w wydaniu PelleK wystarczyla jedna osoba. Nie przypuszczam aby Tarja dala rade partie meskie wykonac a Marco zenskie, poza tym po co mieliby to robic skoro weszli w duet aby sie wlasnie dopelnic, a nie wymienic:))

      Nie tylko metal stal sie polem do roznistych eksperymentow, po prostu siedzisz w tej dzialce wiec w niej owe eksperymenta zauwazasz. Opera, hiphop, pop ...teraz nie ma swietosci, transformuje wsio...lacznie z obyczajowoscia. Hiphopowcy biora na tapete repertuar Stana Borysa ( klasyke) i tak ja miksuja, przerabiaja, ze oburzony klasyk laduje z mlodzieza na sali sadowej, bo mu glos tak wymiksowali, ze krasnoludek z tego wyszedl. No toz, jak tak byc moze , jak nie moze?:))
      A z drugiej strony dobrze, ze chlopaki sluchaja klasykow, znaja, interesuja sie, podkladaja, pracuja przy tym.... na co sie obrazac? W zwiazku z praca z dzieciakami, uwazam, ze jak juz przy czyms mlodzi kombinuja, dzialaja tzn, ze zainteresowanie jest. A jak jest to oznacza, ze znaja, grzebia, kopia, szukaja, ucza sie , ksztalca i o to wlasnie chodzi, na dodatek sa odwazni i bezczelnie ruszaja cos, co ktos uwaza za nietykalne. Roznie to im wychodzi, ale wlasnie na bledach czlowiek sie uczy:)
      Szkoda, ze polscy wokalisci nie potrafia czasami na luzie.
      O tak chociazby jak dziadek Sting z P.Diddy. Dziadek zastygly przy mikrofonie,kilka koniecznych ruchow wykonuje reka, a P. Diddy pajacuje w swojej konwencji i jest ok:) I ja tak lubie:))
      https://youtu.be/nCnlfh4lr1Y

      Ta wersja jest, wedlug mnie, fajniejsza. Publika sie super bawi:)
      https://youtu.be/r8g7RYtV2WQ

      Kurcze , z drugiej strony ... te stare przeboje, ktore weszly w klasyke , sa zajebiscie jare, odswiezone ale non stop inspiruja i to swiadczy o ich wielkosci.

      Kiedy chodzi o starodatowo, kiedy mowa o glosach rockowo metalowych to ja dorzucilabym , bo sentymentem jakos tak i w ogole, Macieja Januszke. A nowomodowo, jezeli zachowamy podzial na glosy metalowe i inne, to dla mnie w czolowce znajduje sie Draiman, a z polskich Gadowski. Choc nie ma co wymieniac, bo potem okazuje sie, ze w jakims innym utworze zachwyca ktos inny.

      Tak to prawda-spierniczyles eksperyment, bo niepewnosc jurorow tez byla, wedlug mnie, do bani, kiedy widzialam kto spiewa. Przeca glos pasowal jak ulal do danej osoby, wiec czemu on nie wiedzieli? No bo wlasnie...Pamietam jak intrygowala mnie Tracy Chapman. Slyszalam ja najpierw w radio dosc dlugo, trwalo zanim ja zobaczylam i czasami myslalam sobie, ze to mlody chlopak spiewa.

      Kiedy zas chodzi o mozliwosci wokalne, o wszechstronnosc i te inne...jest taka wokalistka, choc zaczynala jako hawajska tancerka. Zwie sie Nicole Scherzinger. Odkrylam ja jako wykonawczynie operowa, a tu zaskokowa mnie zastala bo ona niekoniecznie w repertuarze operowym robi:

      https://youtu.be/pq5IX-8JfBI

      https://youtu.be/sYLl2357cPE

      Usuń
    8. jasne, na koncercie niekoniecznie wszystko idzie tak, jak na studyjnym oryginale, a na innym jeszcze inaczej...
      ...
      mnie strasznie kręcą różne miksy, zestawienia międzygatunkowe, albo międzypokoleniowe... pomysł stary jak świat... różnica może taka, że kiedyś występ np. Stonesów z orkiestrą symfoniczną był odbierany jako odważny eksperyment, a teraz przeróżne kombinacje są na porządku dziennym...
      i bardzo dobrze, bo ortodoksja, "czystość" gatunkowa wcale nie musi kolidować z takimi hybrydami... czasem tak jest piknie, czasem tak... już starzy czarownicy Komanczów mawiali, że "muzyka jest jedna" i to wcale zresztą nie oni ten truizm wynaleźli...
      ...
      chyba też kiedyś tak miałem, że źle rozpoznałem płeć z samego radia, potem było wielkie zdziwienie, jak się okazało, że jest inaczej, ale nie pamiętam już dokładnie, o co i o kogo wtedy chodziło...

      Usuń
    9. p.s. a tak w ogóle, to metal metalem, gust gustem, a mnie ostatnio zakręciło takie cóś:
      https://youtu.be/GKSRyLdjsPA
      wszystko stąd, że moja przyszywana siostrzenica /l.9/ poprosiła wujka, by jej skonwertował, potem zgrał na płytkę i tępą trójkę wszystkie dostępne kawałki tej panienki z YT... mówisz - masz, dziecko prosi, to czas się znalazł... no, i wujka wcucło, potem przez jakiś tydzień tylko tego słuchał...

      Usuń
    10. tak w ogole gust gustem, u nas w domu u mojej dziewieciolatki leci czesto to:
      https://youtu.be/C6_Uk_2rkQg

      To przez mnie ma sie rozumiec, bo takowa plyte niedawno nabylam- zainteresowala mnie, byla promowana wlasnie w jednym z muzycznych sklepow w Niemczech i znalazla sie tez w moim posiadaniu.
      Poza tym Mloda slucha tez tego .. nie .znalam owej mlodej wykonawczyni.
      https://youtu.be/gKCxIeZLcQ8


      A Sia i Maddie, maloletnia tancerka ( baletnica- nie wiem jak fachowo brzmi ten zawod), ktora wystartowala w teledysku Chandelier...no coz. Obie dziewczyny z nieznanych staly sie nagle znane. Choc Sia miszowa artystka, istniala juz jakis czas na scenie muzycznej, nagle wyjechala na szczyt. Bardzo dobrze, ze wyjechala.
      Mnie z repertuaru Sia to sie podoba ( chodzi o fonie i wizje)
      Bardzo podobne do Pink "Try"- temat i jego pokazanie:)
      https://youtu.be/29r63SfgZ0I

      i to:
      https://youtu.be/H3evCDEXp4I

      Usuń
  4. I jeszcze troche Ci zasmiece... kolejne obstawianie:
    https://youtu.be/pGNPcc7CH20

    Tutaj Pazura w odcinku , ktory wygral:
    https://youtu.be/JkhiT-jNNa0

    i jeszcze probka jego umiejetnosci wcielania sie...dlatego ja czasami czuje sie wbita:)) Wszechstronni to ludzie, na dodatek pod okiem dobrych specjalistow. Wszystko idzie przy dobrym prowadzeniu wycwiczyc oraz wyspiewac:)

    https://youtu.be/-r6pa0OJij4

    W ogole obaj bracia Pazura sa dobrzy. Starszy -Cezary za role w Psach, wedlug mnie, gdyby zyl w innych warunkach , w innym miejscu , otrzymalby Oscara (p), ale ...zeszlam z biezni, po ktorej powinnismy sie poruszac.

    A tutaj:)
    https://youtu.be/rBjkRe5agxE

    Po prostu , jestes otoczony wlasciwymi ludzmi i zrobia z ciebie czlowieku wszystko! Talent tez pomaga nie powiem, ale czasami stawiam prace o wiele wyzej niz talent:)


    OdpowiedzUsuń
  5. Ja tam się ostatnio skupiałem na czytaniu, w dzień przeczytałem całą książkę-wywiad z Kostrzewskim i jestem pod wrażeniem. Niesamowita postać po prostu.

    O to kurka, mam nadzieję, że już na pewno wszystko ok ze zdrowiem u Ciebie. Pogoda nadal jest zdradliwa w jakiejś mierze według mnie.

    Jakiś czas temu na YT znalazłem kanał gościa, który robi 10 sekundowe kowery rożnych wykonawców, też jest w tym niezły, choć nie wszystkie jego wykonania mnie przekonują w równej mierze.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czyli czasu nie marnujesz, lektura zacna, bo i persona zacna...
      po oskrzelozie śladu już nie ma, a pogoda istotnie podła, choć wczoraj szło wytrzymać, nawet rowerowo było...
      pozdrawiam! :)...

      Usuń
  6. Głos może i niezły ale te miny kota na puszczy...,jakby się strasznie męczył, co się udziela publiczności. Przedwczesnych zmarszczek się dorobi chłopina, no ale od czego botox ;) pozdr

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie dramatyzowałbym... niejeden muzyk na muzycznym haju nie kontroluje mimiki, ba, nie wspomnę już o ludziach zajętych innymi działaniami, na przykład rąbaniem i rżnięciem, powiedzmy że drzewa, na ten przykład... ale to jest akurat okay, bo świadczy o koncentracji na istocie sprawy i nie zwracaniu uwagi na detale... tak?...
      niemniej jednak jest to zabawne i wcale temu nie przeczę...
      pozdr :)...

      Usuń
    2. p.s. okazuje się, że przykład z drwalem przywędrował do mnie z przyszłości, bo właśnie widzę za oknem, jak ekipa służb miejskich przerzedza pobliskie drzewo z gałęzi i jeden z nich ma autentycznie zabawną minę operując piłą, mało sobie języka nie przygryzie :)...

      Usuń
  7. Rowerowo mówisz. Ale po takim choróbsku raczej uważaj i rower może do wiosny odstaw?

    Książka według mnie jedna z lepszych jeśli chodzi o wywiady-rzeki z muzykami. Choć pewnie jeszcze i tak nie wszystko wiem jeśli chodzi o pana Kostrzewskiego.

    Fakt, MMA i pokrewne sytuacje są już raczej sportem i wymagają przygotowań na równi z innymi sytuacjami ringowo/klatkowymi. Jak dla mnie nie jest rozsądnie zaczepiać kogokolwiek, kto ma lub miał styczność z takimi sportami walki, bo nasze szanse zbliżają się do zera dramatycznie.

    Czasem technika mnie zadziwia, niby łączenie dwóch rzeczy (albo więcej) w jednej to sporo plusów. Ale jak widać jak się ma coś popsuć to całość nadaje się do wymiany.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. choróbsko nie trwało długo i nie było zbyt intensywne... a sezon rowerowy trwa u mnie cały rok z wyjątkiem mokrych lub śnieżnych, czy śliskich dni... rower to dla mnie ekonomia, ekologia, minimum koniecznego dla zdrowia ruchu /nie zawsze jest czas na jakiś osobny trening/ i mobilność, której nie da mi ani komunikacja miejska, ani auto...
      ...
      pierwowzorem MMA był starożytny grecki pankration... potem jeszcze próbowano takiej formuły sportu, wreszcie zaskoczyło po ucywilizowaniu podziemnych walk "vale tudo" /co oznacza: "idzie wszystko"/... pierwotnie MMA miało być porównaniem umiejętności i sprawności zawodników różnych stylów walki, ale w końcu stało się osobnym sportem wymagającym konkretnego treningu do takich reguł... zupełnie zaś przy okazji rozwiązano pewien dylemat związany z regułami... od zawsze sporty walki były obciążone pewnym paradoksem, by tak ustalić reguły, aby z jednej strony był to sport /czyli nie chodzi o zniszczenie przeciwnika, lecz o przyjazną rywalizację/, ale z drugiej aby to wciąż przypominało realną walkę /w której chodzi o to zniszczenie właśnie/... reguły MMA można uznać za zbliżone do idealnego rozwiązania...
      pozdrawiam! :)...

      Usuń
  8. @Pkanalia
    Tak mi się ostatnio zamula internet, że słyszę tylko małe fragmenty, wrrrr...
    W poniedziałek chyba czas ponaprawiać internety, bo to trochę wkurzające. Twoja strona ładowała się kilka minut :/

    Tobie się ślimaczy produkcja, a mi wrzucanie. Pozdrawiam z krainy średniowiecznej prędkości :)

    OdpowiedzUsuń