Zastanawiam się nad pewną kwestią...
Terminologiczną taką raczej...
Otóż bierzemy rurkę...
Nabijamy ją ostrą amunicją...
Nie żaden ryż, plastelina czy kulka z papieru...
Tylko strzałka zatruta kurarą...
Albo jadem żabki truskawkowej...
Ma być tak, jak indiańska bozia przykazała...
To się dmuchawka nazywa...
Teraz wydychamy powietrze...
Wkładamy rurkę do ust...
Po czym gwałtownie wciągamy rzeczone powietrze...
Nie sposób nie trafić...
Nawet żołnierz to ogarnie...
Tylko właśnie jest taka sprawa...
Czy to jeszcze będzie dmuchawka?...
Czy może już wciągawka?...
Terminologiczną taką raczej...
Otóż bierzemy rurkę...
Nabijamy ją ostrą amunicją...
Nie żaden ryż, plastelina czy kulka z papieru...
Tylko strzałka zatruta kurarą...
Albo jadem żabki truskawkowej...
Ma być tak, jak indiańska bozia przykazała...
To się dmuchawka nazywa...
Teraz wydychamy powietrze...
Wkładamy rurkę do ust...
Po czym gwałtownie wciągamy rzeczone powietrze...
Nie sposób nie trafić...
Nawet żołnierz to ogarnie...
Tylko właśnie jest taka sprawa...
Czy to jeszcze będzie dmuchawka?...
Czy może już wciągawka?...


widze,ze klimaty nadal mroczne:)
OdpowiedzUsuń na zawszea zakladajac,ze to jest dmuchawka,to co,albo kto mialby byc celem???
celem ma być strzelec... czyli rzecz sprowadza się do pytania, czy można zabić się za pomocą dmuchawki...
OdpowiedzUsuń na zawszezaś do rozważań zainspirował mnie pewien żołnierz, który próbował się dziś zabić z pistoletu i nie trafił...
o tym już głośno wszędzie...pytanie jak on przeszmuglował tam broń,a może głupio pytam...:P
OdpowiedzUsuń na zawszeco do posta...to może byc dmuchawko-wciągawka,bo można wciągnąc powietrze i też wydmuchac zawartośc ,nie łykając uprzednio...:P)))
a żabka ładna,tak niewinnie wygląda...:P
teraz znowu wychodzą jakieś spory między prokuraturą wojskową a cywilną...ja się tam nie znam...ale wiem,że my dużo nie wiemy i się nie dowiemy...ktoś na cel zawsze pójdzie,najmniej istotny...
Pozdrawiam:)
a to żabka...wojskowa...:P))))
OdpowiedzUsuń na zawszemoje nazewnictwo...:P)))
http://ropucha-zielona.zwierzeta.ekologia.pl/
tfu,tfu..toż to ropucha,a ja żabka pisze...:P))))a może ona na poligonie żabim?:P)))
akurat broń, Crackie, to gość mógł mieć na legalu... w końcu wojskowy, prokurator itd...
OdpowiedzUsuń na zawszepost jest całkowicie żartobliwy... włączyłem na chwilę telewizornie, usłyszałem co się stało i tak mi się pokojarzyło... natomiast polityczna strona wydarzenia kompletnie mnie nie interesuje...
w przeciwieństwie do żabek, ropuszek i kumaków, które są naprawdę ciekawymi zwierzątkami...
Nie wiedziałeś, że czasem strzela się do siebie wlaśnie po to by nie trafić?:)
OdpowiedzUsuń na zawszedr_brunet
i zapewne dlatego, Doktorku, gość użył pistoletu... z 'dmuchawką - wciągawką' taki numer by nie przeszedł /no, chyba że amunicja przeterminowana, zwietrzała/ :)))...
OdpowiedzUsuń na zawszenie masz racji,co do legalu...bo mówiono,że tam,gdzie był nie można z bronią...nawet na legalu...
OdpowiedzUsuń na zawszeszkoda,żeby na każdej konferencji z dziennikarzami noszono broń...bez przesady.
Tak,że niestety,nie mógl wnocic broni na konferencję...a wniósł...:P
żabki tak,ale nie ropuchy!!!...fe...a niektóre jadowite są,to szacun...:P))
A mnie się zupełnie co innego kojarzy z pojęciem "niezawodny sprzęt".
OdpowiedzUsuń na zawszeSztuką byłoby takie użycie wciągawki, żeby jednak przeżyć.
OdpowiedzUsuń na zawszea to zylam w niewiedzy,bo nic o zolnierzu nie slyszalam....
OdpowiedzUsuń na zawszeprzykro mi z powodu babci....104-wow! to juz piekny wiek!
Co by nie powiedzieć, gość ryzykował, że się nie uda nie trafić.
OdpowiedzUsuń na zawszeNa wszelki wypadek strzelał ślepą amunicją ;)
OdpowiedzUsuń na zawszeAnna ciekawie napisała...:P))
OdpowiedzUsuń na zawszea Smurff odpowiedział na to cześciowo...haha.
Coś w tym jest...:P)))
Kurcze,to nawet nie kabaret,nawet nie komedia...hm...
Truskawkowa żabka i może ściągawka....:)
OdpowiedzUsuń na zawszeOn się tylko zaciął..podczas golenia ;)
OdpowiedzUsuń na zawsze