09 styczeń 2012

niezawodny sprzęt czyli problem nazwy

Zastanawiam się nad pewną kwestią...
Terminologiczną taką raczej...
Otóż bierzemy rurkę...
Nabijamy ją ostrą amunicją...
Nie żaden ryż, plastelina czy kulka z papieru...
Tylko strzałka zatruta kurarą...
Albo jadem żabki truskawkowej...

Ma być tak, jak indiańska bozia przykazała...
To się dmuchawka nazywa...
Teraz wydychamy powietrze...
Wkładamy rurkę do ust...
Po czym gwałtownie wciągamy rzeczone powietrze...
Nie sposób nie trafić...
Nawet żołnierz to ogarnie...
Tylko właśnie jest taka sprawa...
Czy to jeszcze będzie dmuchawka?...
Czy może już wciągawka?...

16 komentarze:

  1. widze,ze klimaty nadal mroczne:)
    a zakladajac,ze to jest dmuchawka,to co,albo kto mialby byc celem???

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  2. celem ma być strzelec... czyli rzecz sprowadza się do pytania, czy można zabić się za pomocą dmuchawki...
    zaś do rozważań zainspirował mnie pewien żołnierz, który próbował się dziś zabić z pistoletu i nie trafił...

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  3. o tym już głośno wszędzie...pytanie jak on przeszmuglował tam broń,a może głupio pytam...:P
    co do posta...to może byc dmuchawko-wciągawka,bo można wciągnąc powietrze i też wydmuchac zawartośc ,nie łykając uprzednio...:P)))
    a żabka ładna,tak niewinnie wygląda...:P

    teraz znowu wychodzą jakieś spory między prokuraturą wojskową a cywilną...ja się tam nie znam...ale wiem,że my dużo nie wiemy i się nie dowiemy...ktoś na cel zawsze pójdzie,najmniej istotny...
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  4. a to żabka...wojskowa...:P))))
    moje nazewnictwo...:P)))
    http://ropucha-zielona.zwierzeta.ekologia.pl/

    tfu,tfu..toż to ropucha,a ja żabka pisze...:P))))a może ona na poligonie żabim?:P)))

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  5. akurat broń, Crackie, to gość mógł mieć na legalu... w końcu wojskowy, prokurator itd...
    post jest całkowicie żartobliwy... włączyłem na chwilę telewizornie, usłyszałem co się stało i tak mi się pokojarzyło... natomiast polityczna strona wydarzenia kompletnie mnie nie interesuje...
    w przeciwieństwie do żabek, ropuszek i kumaków, które są naprawdę ciekawymi zwierzątkami...

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  6. Nie wiedziałeś, że czasem strzela się do siebie wlaśnie po to by nie trafić?:)

    dr_brunet

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  7. i zapewne dlatego, Doktorku, gość użył pistoletu... z 'dmuchawką - wciągawką' taki numer by nie przeszedł /no, chyba że amunicja przeterminowana, zwietrzała/ :)))...

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  8. nie masz racji,co do legalu...bo mówiono,że tam,gdzie był nie można z bronią...nawet na legalu...
    szkoda,żeby na każdej konferencji z dziennikarzami noszono broń...bez przesady.
    Tak,że niestety,nie mógl wnocic broni na konferencję...a wniósł...:P
    żabki tak,ale nie ropuchy!!!...fe...a niektóre jadowite są,to szacun...:P))

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  9. A mnie się zupełnie co innego kojarzy z pojęciem "niezawodny sprzęt".

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  10. Sztuką byłoby takie użycie wciągawki, żeby jednak przeżyć.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  11. a to zylam w niewiedzy,bo nic o zolnierzu nie slyszalam....

    przykro mi z powodu babci....104-wow! to juz piekny wiek!

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  12. Co by nie powiedzieć, gość ryzykował, że się nie uda nie trafić.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  13. Na wszelki wypadek strzelał ślepą amunicją ;)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  14. Anna ciekawie napisała...:P))
    a Smurff odpowiedział na to cześciowo...haha.
    Coś w tym jest...:P)))
    Kurcze,to nawet nie kabaret,nawet nie komedia...hm...

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  15. Truskawkowa żabka i może ściągawka....:)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  16. On się tylko zaciął..podczas golenia ;)

    OdpowiedzUsuń na zawsze