16 styczeń 2012

kasa zamiast czapy czyli dość paskudny temat

Któregoś dnia oglądałem w telewizorni dokumentalny serial o kryminałach. Odcinek prezentował placówkę w Australii, szpitalny oddział kardiologiczny na bloku dla pedofilów. Ja pierdolę, czegóż tam nie było! Cuda na kiju, wypas wypasów w temacie sprzętu, polska klinika reżimowa to przy tym jak izba chorych w północnokoreańskim yodoku. Do tego sami pacjenci traktowani ze szczególną estymą, brakowało już tylko spa i całowania po dupach. Tak sobie pomyślałem, co może czuć Polak chory na serce oglądając taki film. Co może czuć człowiek, który czeka ponad pół roku na wizytę u kardiologa /za którą dawno już zapłacił składkami na ubezpieczenie zdrowotne/, który o bardziej zaawansowanym badaniu lub zabiegu może jedynie pomarzyć i zapomnieć. Jakie koncepcje mogą mu chodzić po głowie? Nic, tylko ściągnąć na komputer kilka fotek dziecięcego porno, po czym zakapować samego siebie na policję. Oczywiście pod warunkiem, że odsiadka w Australii...
Zostawmy jednak kraj na antypodach. Jest daleko, tak daleko, że być może wcale go nie ma. Skoncentrujmy się na naszych okolicach, na rejon tak zwanej "kultury białego człowieka". Tu każdy nienawidzi pedofilów, być może oni sami siebie lubią się jedynie. Prowincja Związku Socjalistycznych Republik Europejskich zwana Polską nie należy do wyjątków. Co prawda istnieje tu pewne drobne nieporozumienie natury terminologicznej, bo niektórzy nazwą "pedofilem" kolesia, który przeleciał dorodną "trzynastkę" bez zajrzenia jej do papierów, ale to akurat zupełnie nie ma znaczenia. Za skrzywdzenie dziecka kulka w łeb i dół z wapnem. Tu panuje konsensus "ponad podziałami", nawet pomiędzy kibicem Legii i kibicem Arki. To dlaczego więc reżim tak się z tym gównem cacka? Czyżby tworzyło tak liczny elektorat? Nie no, aż tak fatalnie to nie jest. Wyjaśnienie jest prostsze. Budowa wypasionych ośrodków "terapii" to kasa z budżetu. To kolejna okazja, by coś buchnąć. Tak po prostu działa socjalizm. Budowanie nikomu niepotrzebnych piramid zamiast autostrad...
Ale Polskę przebiła niedawno inna prowincja eurokołchozu...
Gdy moja ulubiona Superstacja zapodała tą wiadomość, japa mi się wydłużyła, mało co z krzesła nie spadłem. A nie jest tak łatwo spowodować u mnie takie efekty. Otóż reżim Grecji, słonecznego kraju oliwek i filozofów przyznał pedofilom renty. Jak to umotywowano? Ano tak, że ma to być rekompensata za mniejsze szanse na rynku pracy, bo pewne zawody i zajęcia są dla nich niedostępne. Porażające to jest zaiste i niepojęte...
Tu należy nadmienić, że reżim grecki ma poważne problemy finansowe, zaś Polska ma udzielić pomocy. Zapewne jest to jakaś operacja bankowa, nie do ogarnięcia dla laika, ale tak naprawdę sprowadza się ona do przekazania kasy. To zaś oznacza, że polski podatnik dopłaca do greckich pedofilów. Proste...
Właściwie nie ma o czym dalej pisać. Jaki jest koń, każdy widzi...
Mnie tylko naszła taka myśl dodatkowa. Otóż podobno /podobno, bo ja tam nie chadzam/ niektóre klechy mówią na kazaniach o podatkach. Twierdzą, jakoby niemoralne było ich niepłacenie, miganie się od nich, robota na czarno i tym podobne manewry. Jak teraz tak sobie to wszystko pokojarzę, to różne elementy układanki dziwnie jakoś zaczynają do siebie pasować...
Muzyki dziś nie będzie, bo pojęcia nie mam, co zapodać...

19 komentarze:

  1. Może jakąś Walkirię?
    W tym temacie ja bardzo przepraszam, ale pedofile do dołu z wapnem. Wiem, że najwięksi filozofowie antyku tez się oddawali tym uciechom, ale to nie wynika z ich wybitnego oświecenia tylko z bezbronności dzieci. Do pewnego wieku dzieci ufają dorosłym, wierzą, że dorosły jest mądry i dobry. Tak to maja zakodowane, inaczej cały proces wychowawczy byłby psu na budę. Dlatego własnie za pedofilię do dołu z wapnem.
    I jeśli chodzi o chorobę to jest dla mnie to samo co alkoholik (czyli pijak pospolity) i te inne wycudaczone "choroby" na których "naukowcy robią kariery, a na które ludzie nie chorowali, dopóki nie zostały wymyślone, a przede wszystkim nazwane... a gdzieniegdzie nagradzane.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  2. Racja, dlaczego za pedofila uważa się kolesia, który narąbany prosto z knajpy zabiera do wyra wyrośnietą 15tkę (nawet piętnastkę). A z drugiej strony tym, którzy krzywdzą siedmio ośmiolatki i młodsze nie ucina się dżąder albo nie pakuje kulki w leb?

    Kiedyś, po krótkim choć burzliwym romansie z siedemnastką usłyszałem od jej mamusi "bo to mała dziewczynka":) niezłe, co?:))

    dr_brunet

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  3. ..albowiem cienka jest to granica.. chyba nie przeginałam w tych kwestiach..chociaż, kiedy miałam 20 lat, to hohoho! ;)))
    Brunciu..polej! ;D

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  4. Bo ja nie wiem. Ogólnie to niemoralny ten przepis, prawo, ustawa...
    Z drugiej strony sa tacy pedofile, którzy sa swiadomi swojej przypadłości, terapia nie przynosi skutków, oni skruszeni i w ogole i....takiemu może bym i rente przyznała. Tylko jak to rozsądzić...kiedy dasz jednemu to dlaczego niby nie dac kolejnemu, ktory akurat skruszenie może udawać, bo zajarzył, że dzięki temu mozna to i owo wydębić. E tam- nie wiem.

    Co się zaś tyczy przelatywania dorodnych 13, 17, 15 to facety są goopie. Pytam raz mojego faceta dlaczego swiat tak bulwersuje kiedy 14 latka idzie do łóżka z 30 latkiem....kiedy ja to interesi to pójdzie tak czy owak. To niech idzie- padła odpowiedź, ale z równym sobie w te klocki. Niech się dziecko bawi z dzieckiem, niech sobie weźmie ciut starszego chłoptasia, gdzieś tak 17, 18 latek mającego. Młoda laska i stary facio lecacy na ciało to nierównowaga doswiadczeń zyciowych i nierównowaga dojrzałości psychicznej, intelektualnej i w ogóle. I to można rozpatrywać jako robienie siksie lub siksakowi krzywdy.
    A istnieja pedofilki?

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  5. Mój śp. tata skomentowałby to tak:
    "Utoczył beczkę miodu, a na końcu w nią na....".

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  6. Nie trzeba daleko szukać. W NCzasie kilka lat temu czytałem jak to w Radomiu otworzyli czy wyremontowali więzienie i zrobili "dni otwarte" (swoją drogą świetna promocja) to ludzie oglądając lepsze warunki dla więźniów, niż niejeden miał wówczas w domu, to nieźle się nabuzowali.
    Co do kościołów, to zwykle chyba współpracowały z władza dla doraźnych korzyści w szerzeniu wiary, nie patrząc na dalszą i szerszą perspektywę. Z pewnością nie można tego zarzucić ani Janowi Pawłowi II ani Kardynałowi Wyszyńskiemu. Trudno spodziewać się samych wybitnych osobowości pokolenie po pokoleniu. Poza tym społeczeństwo ulega praniu mózgu, a księża nie? Też ludzie.
    P.S. Co prawda nie puszczasz tym razem szarpidrutów ale pół złośliwie, a w połowie z ciekawości zapytam o Twoje zdanie Drogi Gospodarzu na temat na który wdepnąłem wklepując w Googlach słowa: hard rock podświadomość. Ze strony http://nickycruz.ovh.org/diabelskie_bebny.html zacytuję: „Zwrot młodych ludzi w kierunku anarchii, rozwiązłości seksualnej, twardych narkotyków, nihilizmu, egzystencjalizmu, okultyzmu, satanizmu, przemocy i śmierci, zjawisko obserwowane we wszystkich społeczeństwach zachodu, jest bezpośrednim skutkiem oddziaływania muzyki rockowej i jej tekstów.” Zwięźle poruszone jest to na str. http://duszpasterstwo.org/index.php?id=608&id2=34
    Pozdrawiam,
    Marek

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  7. teraz to już nie wiem,czy tu jest o dopłacaniu do greckich pedofilów,czy o pedofilach...:P))
    i jeszcze o wpływie muzyki na charakter...:P))o matko!
    ja dorzucę temat...wpływ piłki nożnej na poziom adrenaliny...:P)))
    albo..czy każdy oglądający mecz i krzyczący,to kibol...:P
    czy każdy słuchający rocka,to...:P
    a muzyki relaksacyjnej..to aniołek,albo ciamajda...:P

    sorry..ale coś mnie naszło wesołego..:P)))

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  8. no tak... generalnie tekst w swoim zamyśle miał być wyrazem oburzenia na decyzję greckiego rządu... wtręt na temat różnicy pomiędzy pedofilią i przeleceniem nielatki-małolatki "under 15" był tu zbędny i rzeczywiście nie na temat... my fault, ale niech tak już zostanie...

    @Marek
    co do "dni otwartych" w kryminałach /pomysł nie polski zresztą/, to ponoć intencją ich jest, by mniej ludzi do nich trafiało... z tego, co mi wiadomo, skuteczność takich inicjatyw jest żadna... no, ale mogę się mylić, bo specjalnie w ten temat nie wnikałem nigdy...

    te katolickie teoryjki na temat wpływu określonych rodzajów muzyki są czasem mało strawne, bo pisane swoistym hermetycznym żargonem... np. taka "rozwiązłość seksualna", cóż to według autorów oznacza?... albo co nazywają "nihilizmem"?... o "satanizmie" już nie wspomnę... słowniczek by się jakiś przydał...
    ja ze swojej strony uważam, że jeśli jakiś rodzaj muzyki może powodować u ludzi wzrost poziomu niezależnego myślenia i wyrwanie się umysłowe z takiej, czy innej indoktrynacji, to jest to pozytywne zjawisko...
    problem w tym, że być może jest odwrotnie, że to rodzaj muzyki przyciąga określonych ludzi... ze swoich obserwacji postrzegam publiczność "metalową" jako zbiór inteligentnych, pełnych poczucia humoru ludzi, do tego pogodnych i nieagresywnych... z drugiej strony metalu słuchają też młoty... czyli nie ma reguł i bez sensu jest je tworzyć na siłę /chyba, że ktoś ma w tym jakiś swój interes/...
    a co do rzekomego "negatywnego" wpływu takiej, czy innej muzyki na ludzki umysł to niejaki Brian Hugh Warner vel Marylin Manson, z zawodu "wyjec" i "szarpidrut" stwierdził kiedyś w wywiadzie tak:
    "Mam dosyć ludzi, którzy zawsze starają się obarczyć winą filmy, kapele, utwory, czy talk show za wszystko – samobójstwa nastolatków, przedawkowania narkotyków, lub cokolwiek innego. Jeśli ktoś jest wystarczająco głupi żeby zabić się z powodu utworu, to dokładnie na to właśnie zasługuje. Taka osoba nie wniosłaby niczego do społeczeństwa – to tylko o jednego idiotę mniej na świecie. Mamy zbyt wielu ludzi – jeśli więcej osób będzie popełniać samobójstwa z powodu muzyki – mnie to nie zasmuci. Zasmucić może mnie tylko to, że ludzie są tak głupi."

    pozdrawiać :))...

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  9. @ Marek
    Sa tez kapele chrzescijańskie "parające" się heavy metalem...
    http://youtu.be/lkq7oWPP0Uo
    http://youtu.be/GDCP_s90a_Q

    http://youtu.be/U-tFVOtPbQ0
    http://youtu.be/a7qkxOUz0cM

    http://youtu.be/YEHIc0yJxPE
    http://youtu.be/MLEg7sZ49tQ

    I inne...

    Natomiast kiedy idzie o manipulacje muzyka to okazuje się że można. Własnie te megaherze ...Człowiek w istocie swej tutaj to kolor i dzwiek... w swej "niewidzialnej" strukturze tak jestesmy zbudowani. Aura i drganie , chociazby komórek na okreslonym poziomie częstotliwości...kiedy sie te sprawy przekracza, zmiejsza, zwieksza, to mozna człowieka energetycznie "wyssać" nieźle. Aby to udokumentowac wystarczy posłuchać wykładów Bradena, Harameina, mówi tez o tym Olga Szwajgier...na youtube jest sporo o tym.
    Tutaj jest materiał operatora imprez techno, (świadectwo) troche to kościółkowe, ale niegłupie , warto posłuchać, jak to na zapleczu wygląda. A facet wie sporo, bo robił w tym.
    http://youtu.be/j6YPniHfhrY

    Jeżeli chodzi o cytowanego przez piotra Mansona to...on nie jest "ZEPSUTY" tak jak to kościół czasami rysuje, ale ....balansuje na linie. Dla mnie on może byc "niebezpieczny" dla głupich małolatów szukających swojej muzy i bioracych "rzeczy" zbyt dosłownie, bez dystansu do spraw i w ogóle...
    Lubi prowokować, szokować, nabierać, sprzedawać się, "twórca" swojego swiata, małego poletka...ale posłuchajcie jak niegłupio gada o uczuciach.
    http://youtu.be/OHh-d3qidFI

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  10. "jeżeli chodzi o cytowanego przez Piotra pana Mansona..." byc powinno

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  11. Aniu... ja nie stwierdziłem, że muzyką /i w ogóle sztuką/ nie można manipulować... można, jest to przecież na porządku dziennym... nie trzeba wyrafinowanych przykładów, wystarczy pójść na zakupy do hipermarketu w którym muzyka używana jest do "sterowania ruchem"... i jeżeli w wyniku tej manipulacji kupię kilka kompletnie niepotrzebnych mi bzdetów, to ewentualne pretensje mogę mieć tylko do siebie /dokładnie to zresztą oznacza poprzedni cytat M.M./...

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  12. Tylko podstawa to swiadomosc, bo tak to manipuluja ludzmi jak chca. Musisz wiedziec: aha muzyczka w hipermarkecie, czyli nie poddaje sie, nie poddaje, nie poddaje...a tak to czlek wyluzowany i robia ta muzyka co chca:)))) Ja lubie wiedziec po co mi ten zastrzyk. Zawsze pytam. A co ja tam w tej strzykawie dastane i na co to pomaga:)))

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  13. Kiedyś czytałam,że w jakimś miasteczku,popełniono zbrodnię...morderca był fanem muzyki symfonicznej,nawet podczas zbrodni i "po" słuchał symfonii...'
    Nie ma reguły,bo tak jak napisałam wyżej...nie można szufladkowac,że jak ktoś krzyczy na meczach,to kibol.Muzyki słuchają różni...a młodzi,z racji wieku gdzieś swoją energię chcą wyrzucic,mocne rytmy na pewno uwalniają tę energię,można krzyczec,skakac i widzę w tym raczej pozytywne odczucia.Lepiej,żeby wykrzyczeli się na koncercie,rozładowali,niz na ulichach...
    Wielu artystów ma tzw.swój sceniczny image,który różni sie od tego w życiu.
    Jest tyle odłamów muzyki,że każdy na swój sposób sie w niej identyfikuje.
    Fanów muzyki disco,która to była tez popularna w latach mojej młodości,też można by było odpowiednio nazwac...negatywnie.Dyskoteki nie były zawszze taką grzeczną zabawą.
    Bo to wszystko od ludzi zależy.Nie moglibyśmy w takim razie oglądac horrorów,bo co?wyjdziemy na ulice i będziemy straszyc,mordowac?
    Jeżeli ktoś az tak się identyfikuje z muzyką,nie widzi świata realnego...to znaczy,że zatracił obraz rzeczywistości...ale to wina człowieka,jego słabego ego.Tak mi się wydaje...
    Tak samo jest z grami komputerowymi...Musi byc poczucie,że istnieje świat realny,a rozrywka zostaje rozrywką.Nie przenosi się tego do realnego świata.Ale to wszystko dla mądrych ludzi.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  14. Akurat w Grecji pedofilia jest starożytną tradycją. Szczyty postępu łączą się z tradycją i koło się zamyka.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  15. Pomijając poruszony przez Ciebie problem greckiego modelu "wyrównania szans", generalnie współczuję pedofilom, bo to przecież nie był ich wybór... a jeśli Bóg to sprawił, to widzę w tym tyle samo przewrotności, co i okrucieństwa.
    Pzdr.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  16. Ja bardziej współczuję ofiarom pedofili...jakoś tak bardziej...chociażby nie wiem jak było tłumaczone:tradycją,chorobą,dewiacją..Nie zawsze trzeba podpierac się TAKIM tradycjom.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  17. No muszę przyznać, że takie wiadomości podnoszą mi ciśnienie, bo i dla mnie pedofil do dołu z wapnem, na nic innego toto nie zasługuje.
    Grecy jak widać kontynuują tradycję, chociaż kiedyś sami za te tradycje chociaż płacili.
    Oburzenie niestety po chwili ustępuje westchnieniu i stwierdzeniu - co może dać tutaj mój sprzeciw.
    Niestety ale jakoś nie mogę oprzeć się wrażeniu, że w kryzysie powinno się najpierw zadbać o normalnego obywatela, z którego podatków się wszystko kręci, a o tych "pokrzywdzonych" przestępców w drugiej chociaż kolejności.
    Po raz kolejny jednak zadziwia mnie, na co to stać takie kraje jak Grecja czy Polska!
    pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  18. @ pkanalia
    Sam nie słucham metalu, pozostałem na etapie Hendriksa i Dorsów, ale zaintrygowała mnie treść tekstów, utworków zupełnie niewinnie brzmiących jak choćby Imagine Lenona.
    Poza tym rzeczywiście można było zaobserwować po Inwazji Mocy w Nowej Hucie .... no nie przepełnienie, tylko Sajgon na dyżurach nie tylko chirurgicznych. "Porażonych", jak słyszałem z pierwszych ust, trzeba było kłaść pokotem na korytarzu, o łataniu nie wspominam. I nie, że w jednym szpitalu, szpitali zaczęło brakować.
    Innym powodem mojego zaciekawienia były ostatnie dyskusje o spadku populacji Polaków, a szerzej białych. Dlatego nie lekceważyłbym treści, pisanych tak otwartym tekstem, że korzystanie ze słownika i dzielenia włosa na czworo nie przyszłoby komukolwiek do głowy. Pytanie czy można wcisnąć kit do głowy przez muzykę aż do tego stopnia czy nie? Ja sam wydaję się sobie oporny na propagandę - właśnie tak mi się wydaje, ale czy umiem być samokrytyczny? Inne pytanie brzmi co szamani od propagandy robią innymi metodami. Nikt się nie pochwali przecież że potrafi sprzedać bubel od zdrowej żywności po niezdrowego polityka, działając na podświadomość.
    Pozdrawiam,
    Marek

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  19. a ja słucham elegancko Czajkowskiego i jestem bydlę:)
    Jak sądzę to o czym rozmawiamy nie jest pochodną obrazu świata jaki mamy (my lub oni) a jedynie mniej lub bardziej stwardniałym intelektualnym betonem co poniektórych:)


    dr_brunet

    OdpowiedzUsuń na zawsze