Nie jestem jakimś tam pierdolonym prawakiem, by dostawać sraczki na samo brzmienie nazwiska Palikot. Głosowałem na gościa swojego czasu, starannie "przemęczywszy" ten temat w sobie i wreszcie spełnił moje oczekiwania. Przynajmniej część /bo mam jeszcze wiele innych/...
Tak naprawdę, to te dawne palikockie happeningi /wibrator, pistolet, dziób guźca/ były dla mnie mało czytelne. Ale nie jestem zadufany w sobie, mam /ponoć patologicznie/ niski poziom lęku, więc nie boję się rzeczy, których nie rozumiem. Nie rozumiem, to nie rozumiem. Albo coś próbuję zrozumieć, albo mam na to centralnie wyjebane. Proste...
Miała być Marysia w Sejmie. Ale oczywiste było, że żadnej Marysi nie będzie. Palikot to nie Obara, który więcej zgnoił Sprawę, niż się Jej przysłużył. Zresztą on też chuj rozumie, tak już swoją drogą. Niemniej jednak, świadomość, że Kopaczowa dostała wspomnianej sraczki i pokazała, jaką jest kretynką pisząc papier do prokuratury, dostarczyła mi satysfakcji w formie totalnej polewki...
To zabawne. Imć Gajowy Buła - pierwszy obciach Najjaśniejszej Powszechnej. Druga osoba w kraju - drugi obciach. Większość tego reżimu toż to chodzące obciachy. Tylko Pani Wanda Nowicka ratuje honor tego całego chlewu...
Aha..
Żeby nie było, to kadzidełko "Cannabis" ma w sobie tyle "cukru w cukrze", co podpiwek mojej Babci /R.I.P./ miał w sobie woltażu "jedynego słusznego". To jest na takiej zasadzie, jak perfumy "Opium" lub mydło "Tabak". Nazwa nie ma nic wspólnego z zapachem i treścią...
Część muzyczną posta dedykuję pewnej /niewątpliwie/ Zacnej i Przeuroczej Bywalczyni Kawiarni, która nie lubi zbytniego napierdalania po garach...
Komu?...
A co Was to obchodzi?...
Ona wie...
Dlaczego Jej?...
Bo tak mi się chce...
I już...
Jeszcze jedno. Nie gadamy o Marysi....
Będzie kiedyś post edukacyjny, to pogadamy...
Na razie sobie "Spliff"-a poczytajcie...
Klikać listek na boku, się czegoś może dowiecie...
Tak naprawdę, to te dawne palikockie happeningi /wibrator, pistolet, dziób guźca/ były dla mnie mało czytelne. Ale nie jestem zadufany w sobie, mam /ponoć patologicznie/ niski poziom lęku, więc nie boję się rzeczy, których nie rozumiem. Nie rozumiem, to nie rozumiem. Albo coś próbuję zrozumieć, albo mam na to centralnie wyjebane. Proste...
Miała być Marysia w Sejmie. Ale oczywiste było, że żadnej Marysi nie będzie. Palikot to nie Obara, który więcej zgnoił Sprawę, niż się Jej przysłużył. Zresztą on też chuj rozumie, tak już swoją drogą. Niemniej jednak, świadomość, że Kopaczowa dostała wspomnianej sraczki i pokazała, jaką jest kretynką pisząc papier do prokuratury, dostarczyła mi satysfakcji w formie totalnej polewki...
To zabawne. Imć Gajowy Buła - pierwszy obciach Najjaśniejszej Powszechnej. Druga osoba w kraju - drugi obciach. Większość tego reżimu toż to chodzące obciachy. Tylko Pani Wanda Nowicka ratuje honor tego całego chlewu...
Aha..
Żeby nie było, to kadzidełko "Cannabis" ma w sobie tyle "cukru w cukrze", co podpiwek mojej Babci /R.I.P./ miał w sobie woltażu "jedynego słusznego". To jest na takiej zasadzie, jak perfumy "Opium" lub mydło "Tabak". Nazwa nie ma nic wspólnego z zapachem i treścią...
Część muzyczną posta dedykuję pewnej /niewątpliwie/ Zacnej i Przeuroczej Bywalczyni Kawiarni, która nie lubi zbytniego napierdalania po garach...
Komu?...
A co Was to obchodzi?...
Ona wie...
Dlaczego Jej?...
Bo tak mi się chce...
I już...
Jeszcze jedno. Nie gadamy o Marysi....
Będzie kiedyś post edukacyjny, to pogadamy...
Na razie sobie "Spliff"-a poczytajcie...
Klikać listek na boku, się czegoś może dowiecie...

Wanda Nowicka ratuje honor - OK, tylko nie Pani Wanda Nowicka, raczej towarzyszka Wanda. Tak wychowała synka, że uzasadniał wymordowanie polskich "panów" w Katyniu wymogami walki klasowej.
OdpowiedzUsuń na zawszeale jooo... a to nie ona sama ich wymordowała?... /pradziadka kota Alika ponoć zresztą też/... i czy nie miała wtedy "Wasilewska" w papierach?...
Usuń na zawszeco ja Ci będę Dibi dużo gadał... przydupcyłeś niczym stary, otrzaskany w boju, tabloidowy troll z katiuszy zamontowanej na pokładzie krążownika "Langenort"...
a Ania tak Cię chwaliła ostatnio :))))...
To było bardzo zabawne. Od rana się wszyscy oburzali, nadymali, wzywali i zawiadamiali. Ugodzeni w swej godności i praworządności. Szczególnie sejmowe ochlapusy znane z tego, że łapie ich kamera w niedogodnym momencie oraz immunitetem chronieni przed własnymi świństwami.
OdpowiedzUsuń na zawszeciekawe, ile w tym czasie buchnięto więcej samochodów i portfeli na mieście, gdy policja obstawiała gmach Sejmu w ramach Sonderaktion "Er Hast Der Luchs" /czyli "Ma Ryscha"/ :)))...
Usuń na zawszestaram się byc daleko od polityki,dlatego wolę się nie wypowiadac,kto ratuje honor,bo ...jakoś w to nie wierzę...co który polityk to lepszy...
OdpowiedzUsuń na zawszeno,muzyka nawet nie taka groźna tu...:P))
wiesz, Crackie... na pewno mój blog nie aspiruje do miana "politycznego", zresztą ostatnio mało się tym tematem zajmuję... zaś postać Wandy Nowickiej /którą postrzegam jako jaśniejszy nieco punkt w tej scenerii/, bynajmniej niekonieczna w treści posta, posłużyła tu jako "pułapka" mająca dostarczyć mi dodatkowej rozrywki... i nie zawiodłem się w oczekiwaniach :)))...
Usuń na zawszea muzyka?... ot, ładny kawałek się trafił i tyle... czasem się słucha "rzeźni", czasem niekoniecznie :))...
i całe szczęście..:P))weszłam sobie na bloga p.Wandy...i daleka jestem od tego by ja popierac...
Usuń na zawszeTemat aborcji ,ustawy jest trudny,bo tu nie tylko chodzi o samodecydowanie kobiet,ale i o ich zdrowie.Otwierając furtkę do bezpłatnych aborcji,otwiera się furtkę równocześnie do czego innego,ale przede wszystkim do narażania zdrowia kobiet,bo ileż razy można dac się wyskrobac,wiem,te co to będą robic,to duże panienki.,którym ciągle cos się nie udawało,a chciały się kochac na całego..a jakiż zdjęty cięzar z facetów...Ja zawsze popieram profilaktyke,a więc uświadamianie i środki antykoncepcyjne...
Najbardziej mnie wkurza,że o aborcji najwięcej mają do powiedzenia faceci...Nie będziesz zadowolony,ale tak myśle.Bo to głównie dla ich wygody...i pozbywania się kłopotu,a potem alimentów.
Decydowanie kobiet o sobie jak najbardziej na TAK,ale nie pochwała puszczania się na prawo i lewo,bo potem legalnie i bezpłatnie pójdzie sie wyskrobac.... Przede wszystkim profilaktyka...nacisk na ten problem.
Pozdrawiam:)
jeżeli chodzi o "bezpłatność" /czyli w ramach ubezpieczenia/, to ja akurat jestem przeciw... no, chyba że są wskazania lekarskie... ale to już jest szerszy problem służby zdrowia, bo ja na przykład jestem przeciw obowiązkowym ubezpieczeniom...
Usuń na zawszejeśli chodzi o aborcje jako środek antykoncepcyjny, to jest to mit... za peerelu tak nie było /stanowiły margines/, to obecnie tym bardziej tak nie będzie...
w kwestii profilaktyki, edukacji masz jak najbardziej rację...
Peter,
OdpowiedzUsuń na zawszePalikota toleruję, marihuanę popieram, ale akurat Nowicka to czysta lewaczka - feministka i aborcjonistka. Przegrała w sądzie sprawę o rzekome zniesławienie jej - współpracę z koncernami aborcyjnymi. W dodatku sama ma 3 synów, zamiast dla przykładu poddać ich aborcji. Typowa lewacka kaznodzieja głosząca naukę: do as I say, don't do as I do.
Poza tym to nowe ustawienie bloga momentami nie działa, albo zawiesza przeglądarkę.
teraz Dibeliusie zagadałeś sensowniej...
Usuń na zawszeale najpierw odniosę się jeszcze do Twojej wcześniejszej wypowiedzi, mało sensownej...
pytanie brzmi, czy WSZYSTKIE Twoje poglądy zostały ci wpojone przez Twoich Rodziców i ŻADNA inna okoliczność nie miała na nie wpływu?... tak jest może tylko w zamkniętych społecznościach fundamentalistycznych sekt, które odmóżdżają swoje dzieci produkując bezmyślne roboty... bez sensu jest więc obarczać matkę odpowiedzialnością za pogląd, który dorosły syn wyartykułował na swoje konto... jest to szukanie na siłę kija i nic poza tym... zaskoczyłeś mnie takim "argumentem" i stąd taka była moja reakcja, jaka była...
teraz odpowiem na drugą wypowiedź...
lewactwo i prawactwo, dla mnie to taka sama schiza... pomieszanie wolności z socjalizmem, tylko że w różnych sferach życia... niestety prawda jest taka, że partii wolnościowej nie ma, więc siłą rzeczy Sejm składa się z socjalistów różnego sortu /szczytem już jest PiS, który i lewaczy, i prawaczy dryfując ku totalitaryzmowi/... więc na tym tle lewactwo Wandy Nowickiej nie jest jeszcze takie straszne...
że feministka?... ja akurat popieram feministki, jako takie, z tym że staram się zwracać uwagę, na ile dany rodzaj feminizmu zgadza się z moim pojmowaniem tegoż...
aborcjonistka?... co znaczy to słowo?... jeśli to kobieta, która dąży do tego, by kobiety decydowały o swoich macicach, to ja takiej "aborcjonistce" życzę jak najlepiej, by cel osiągnęła... moje poglądy na ten temat zresztą znasz... a brednie typu, że Nowicka rzekomo "namawia do aborcji" /ponoć "wszystkich"/ to ja wrzucam tam, gdzie ich miejsce i spuszczam wodę...
"koncern aborcyjny" to w istocie firma produkująca sprzęt medyczny /w tym także do aborcji/... o sprawie sądowej nie pogadamy, za mało mam danych... sorry...
czyli zagadałeś sensowniej w tym sensie, że na temat... ale była to niestety jedynie garść hasełek... próbowałem je rozsupłać, liczę, że choć troche udało mi sie wykazać, że "nie taki diabeł straszny"...
............
sygnał o problemach z przeglądarką zakonotowałem...
Czyli stchórzył on?
OdpowiedzUsuń na zawszeA ona chlewu honor ratuje?
czytałem Anno ten tytuł /w SE bodajże/ o rzekomym "stchórzeniu"... hogwash...
Usuń na zawszePalikot zapowiedział zapalenie Marysi... jeśli komponentem kadzidełka są legalne konopie przemysłowe /miał prawo tak domniemywać, a może nawet wiedział od producenta/, to zawierało ono śladową ilość THC... ergo... zapalił Marysię i zrobił idiotów z idiotów...
natomiast "chlew" wymaga wyjaśnienia... miałem na myśli "wierchuszkę"... Bułę i Marszałków, którzy w razie braku Buły konstytucyjnie obejmują ten urząd w hierarchicznej kolejności...
ale z tekstu to nie wynika, więc mój fault...
Wczorajszy występ ratującej honor "tego całego chlewu":
Usuń na zawszehttp://tiny.pl/hjn7w
niestety system mi nie chciał zahulać z plugginem... czy to chodzi o to spotkanie z naziolami?...
Usuń na zawszehttp://youtu.be/c4abksJ13NE
fakt, nie wybrnęła zbyt zgrabnie... ładnie, że podkreśliła, iż jest matką i w związku z tym jest wobec niego lojalna, ale według mnie powinna dodać jednak, że za poglądy dorosłego człowieka odpowiadać nie może... szkoda, że nie widziałem całego spotkania, mało "telewizyjny" jestem, szczególnie wczoraj :)))...
natomiast, żeby zrozumieć cytat niejakiego Georgesa Clemenceau "kto za młodu... itd..." /i różne inne warianty tego cytatu/ trzeba trochę ruszyć głową... ta umiejętność jest obca ekstremie lewackiej, prawackiej i każdej innej...
Mnie też nie chciał zahulać, ale pozwoliłam zainstalować jakąś tam wtyczkę i zahulał. Tam jest całość, także z naziolami - popieranymi przez popierających nazioli naziolami z krainy nazioli. KP.
Usuń na zawszePo przeczytaniu tekstu, "poruszył" mnie przydomek Imć Gajowy Buła:)) Oraz głos wokalisty kapelli z klipu... poza tym spoko, bo polityka mnie odrzuca. Komentarz wychwalanego przeze mnie Dibeliusa "zmusił" mnie do pogrzebania w necie i poszukania informacji o rzekomej pani.
OdpowiedzUsuń na zawszeNie poczułam do niej sympatii po przeczytanym zdaniu: " w 2003 inicjowała wizytę statku Langenort (pełniącego rolę gabinetu aborcyjnego) we Władysławowie". Może i ona z usmiechem na twarzy chlew potrafi reprezentować i ratować, ale to typowe...tak to w polityce bywa.
http://youtu.be/TB0EfFMSSgE
http://youtu.be/5-juDiDTYfw
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Usuń na zawszeNo i po Twoim wyjasnieniu do Anny .... to na cholerę nadstawia owa pani dupsko...niech każdy robi za siebie ...a nie ratuje nie swój bajzel.
Usuń na zawsze"rzeczonej pani" sie na serio cofam...
Usuń na zawszei cóż się takiego "złego" działo na tym Langenorcie?... ja słyszałem, że zwabiali tam podstępem lub porywali na ulicy... a potem skrobali... jak leci... w ciąży, nie w ciąży... baby, chłopów, psy, koty, kury, kaczki, gęsi... i żyrafie z oliwskiego ZOO nie przepuścili nawet :)))...
Usuń na zawszemoja kryształowa, niepokalana uczciwość każe mi oświadczyć, że "Buła" nie jest moim konceptem, lecz Panów W.&F. tuz przed wyborami... i się przyjęło tu i ówdzie...
pisze o tym dlatego, bo spotkałem się kiedyś z reakcją spontanicznego rechotu na to określenie... ale gdy gość się dowiedział, kto jest autorem, od razu spoważniał i stwierdził, że "to guuupie jest"...
zaraz, a M.M. to co nagrał?... aaa... to:
Usuń na zawszehttp://youtu.be/m6VojYGrnpg
Nie podoba mi się idea aborcji i jakikolwiek sposób jej promowania...nie chce mi sie pisac dlaczego mi się nie podoba. Trzeba nawet za swoją "dupę" umiec wziąść odpowiedzialność. Seks wiąże się z ryzkiem zajścia w ciążę i dojrzałe dziewczynki oraz chłopcy powinni nim bawić się umiejętnie, a jeżeli pomimo umiejętnych zabaw, dochodzi do czegfo dochodzi to trza to umieć przyjąc na klatę a nie , że mi finansów nie styka, albo nie teraz, bom jeszcze kwitnąca i mloda i bez zobowiążań mogłabym się trochę więcej pobawić....a tu taka kula u nogi mi sie przytrafiła....
Usuń na zawszeA Buła to w deche określenie:))
Jaki tu M.M. grzeczny :))No taki wyciszony, jak nie M.M:))Ciekawe:)
Usuń na zawszehttp://youtu.be/BwB8L092ZzU
Usuń na zawszeale jakaż tu jest "idea"?... czasem jest taka konieczność /i zapewne najlepiej, gdy jak najrzadziej, bo nie jest to dla organizmu kobiety obojętne/... ale w życiu nie spotkałem się z przypadkiem, by jakiś zwolennik samodecydowania kobiet o sobie "promował" /zachęcał, namawiał/ do korzystania z takiego wyjścia z sytuacji...
Usuń na zawszeproblem niestety w tym, że przeciwnicy owego samodecydowania nazywają "promocją" sam fakt podania do wiadomości istnienia takiej opcji... najchętniej chcieliby, żeby ludzie byli głupi i w ogóle nie wiedzieli, że ona istnieje... stąd się bierze manipulacja owym słowem "promocja"...
promować to się może najwyżej gabinet zabiegowy, ale nie jest to żadna promocja aborcji, lecz informacja, np. o warunkach...
Mam wrażenie że jednak jesteś zawiedziony...:))
OdpowiedzUsuń na zawszedr_brunet
nie... ja WIEDZIAŁEM /skąd? nie wiem/, że gość wykona jakieś działanie 'zastępcze'...
Usuń na zawsze"... czasem jest taka konieczność /i zapewne najlepiej, gdy jak najrzadziej, bo nie jest to dla organizmu kobiety obojętne/..."
OdpowiedzUsuń na zawszeWiesz co? Mnie przeraża poziom dojrzałości , co niektórych ( wcale nie taka mała częśc) dojrzałych ludzi. Pamiętam jak onet raz temat wstawił ( wypromował) o kobiecie, która dokonała trzech aborcji, a potem została szczęśliwą posiadaczką dwójeczki chcianych ( wreszcie chcianych) dzieci. Temat był wrednie ustawiony. najpierw jako 17 latka i ojca sie bała więc po cichu w niesprzyjających warunkach to było robione...potem już na studiach cos sioę znowu przydarzyło....i ciagle motyw aby wczuc sie w ta kobiete, w jej położenie i inne pierdu, pierdu...
Bardzo mnie to ruszyło. Ależ dojrzała DUPA z niej była....
Najciekawsze jednak były komentarze pań pod tematem. Były takie co przedstawiały się ( od razy na początku, od ilości dokonanych aborcji. Cos w tym stylu : "Anna, trzy aborcje..." po czym nastepował opis dlaczego, jak i usprawiedliwianie siebie, swoich warunków i błogoslawienie onetu, pani w zaprezentowanym temacie, że nareszcie ktoś tknał i zdjął bagaż z ich serc...Bagaż doswiadzeń, to bagaż doświadczeń, niekoniecznie chlubnych...i te niechlubne tez trzeba umiec w sobie zaakceptować, a nie walczyć z innymi, aby to oni- inni uznali, że ja się nie mylę.... Były tez takie wstawki : " Beata, 9 aborcji..." no normalne one są? Aborcja jako antykoncepcja? Co jest z dojrzałością tych pań i ich partnerów?
Mi się jednak podoba to co mi matka zawsze mówiła: " Dziecko. Z dupą nie ma żartów".
No i weszlismy ( weszłam) na temat aborcji:)) No ale ma to swój plus.. uszanowałam Twoją wstawkę, aby nie ględzic o MAryśce, bo post ekukacyjny może, w niedalekiej przyszłości, nadejdzie:))
OdpowiedzUsuń na zawszeakurat aborcja traktowana jako antykoncepcja to, jak wspomniałem wcześniej Crackie, mało istotny margines... za peerelu już był mało istotny, teraz tym bardziej... tylko się propagandowo z igły widły robi i podtrzymuje mit...
OdpowiedzUsuń na zawszeale tak naprawdę, to w czym problem?... komu one krzywdę robią?... nikomu, co najwyżej sobie... jedyny, kto może mieć jakieś ewentualne "ale" to potencjalny ojciec...
"ale tak naprawdę, to w czym problem?... komu one krzywdę robią?... nikomu, co najwyżej sobie... jedyny, kto może mieć jakieś ewentualne "ale" to potencjalny ojciec..."
Usuń na zawszeA DZIECKO?????!!!!!
dziecka jeszcze wtedy nie ma, więc o czym dyskusja?... dyskusja może zaistnieć po 6 - tym tygodniu ciąży... i to nadal jest tylko dyskusja...
Usuń na zawszeAha, po 6 tygodniu ciąży. Ciekawe, jak to jest w innych krajach...
Usuń na zawszew Watykanie, na ten przykład...
Usuń na zawszeTak se myslę, że 6 tydzień...to często kobita jeszcze nie jarzy, że jest w ciąży, albo akurat sie dowiedziała, więc jeszcze ustalenie wizyty zostało i bach mamy juz 8 tydzień...
Usuń na zawszea ileż to roboty testa zrobić, nawet jak jak "towar" nie "po bożemu" się uplasował?... się robi testa i się wie... a potem się kombinuje, co dalej...
Usuń na zawszeNie wiem jak to jest, na tyle na ile pamiętam to tam jest jakis okres kiedy nawet kiedy jestes w ciąży to test nie pokaże, bo "stężenie" hormonu ciązowego czy jakoś tak, nie jest wystarczające aby test to załapał.
Usuń na zawszeCzyli spóźnia sie miesiączka, ale jeszcze trzeba troche poczekać....
Nie wiem, ja się tam nie znam, ale...ostatni raz kiedy była w takowym stanie to kiedy to odkryłam to był czwarty tydzień, wizytę u lekarza miałam za tydzień ( tu z terminem nie od ręki, trzeba z tydzień czekać). Lekarz się zadziwił skąd już wiem: " bo sie inaczej jakoś czuje", no i przytaknął głową.....ale takich "czuć" to niewiele kobiet ma.... ze "starchem" czekają lub przyjmuja fakt że nie przychodzi z wielką radością, a ta może z różnych przyczyn sie spóźniać.....
Kurde ale głupi temat... na cholerę to pisanie.
no, i widzisz... byłaby aborcja 'od ręki' legalna, to nie byłoby tego srania pod siebie w temacie... jakiś większy komfort psychiczny by był wtedy...
Usuń na zawszeno, i widzisz ...Ty o niebie, ja o chlebie i ...sobie pogadaliśmy:))
Usuń na zawszeAborcja jako antykoncepcja to mit....hm...ciekawe podejście do sprawy. Ciekawe jest to szacowanie danych. Z jednej strony mówi sie o 80-200 tys zabiegów wykonywanych w podziemiu, czyli albo sie TAKA ilośc kobiet nie zabezpieczyła i w razie co jest alternatywa w postaci aborcji, albo ja juz sama nie wiem, co sądzic na temat skuteczności antykoncepcji, która tak sie kobietom wmawia. Że to cud, miód i w ogóle..gdzie leży problem z aborcjami? Nieskuteczne skuteczne srodki antykoncepcyjne? Aborcja jako alternatywa antykoncepcji, bo w razie co jest jeszcze jedno wyjście?
OdpowiedzUsuń na zawszePodrzuce Ci artykuł bijący pianę na temat, bardzo tendedencyjny..tylko cytaci przed:
"- Przyjeżdżają do nas kobiety głównie z Warszawy, Poznania i Wrocławia, ale także z Częstochowy, a nawet Wadowic. W wieku 16-48 lat - informował dr Janusz Rudziński, ginekolog, szef oddziału kliniki w Prenzlau w Niemczech. W 2009 r. zabiegowi przerwania ciąży poddało się tam 350 Polek. W tym roku już ponad 400 i - jak szacuje dr Rudziński - ta liczba wzrośnie do 600. - To na ogół osoby wykształcone i dobrze sytuowane: kobiety biznesu, artystki, naukowcy, urzędniczki, dziennikarki, studentki. Mają dobrą wiedzę na temat antykoncepcji, zaszły w ciążę przez przypadek. "
Te Wadowice ...łał! No zeby z takiego miasta nawet przyjeżdżały. I druga sprawa, to ów przypadek u wykształconych pań...czyli aborcja jako antykoncepcja, a może one sie jednak nie zabezpieczyły? A może te srodki to jednak nie takie znowu wspaniałe?
http://wyborcza.pl/1,76842,8300922,Polskie_aborcje_w_klinikach_calej_Europy.html
"ale tak naprawdę, to w czym problem?... komu one krzywdę robią?... nikomu, co najwyżej sobie... "
W tym punkcie to sie raczej nie dogadamy...patrzę na to inaczej...
no tak... Wadowice 'jądrem ciemności', które produkuje różne 'kreatury', np. taką: http://mateuszklinowski.pl/
Usuń na zawszedobra, żarty na bok...
tak naprawdę, co to znaczy: "aborcja jako antykoncepcja"?... mnie się wydaje, że ten zwrot może jedynie dotyczyć panienek, które się skrobią po kilka razy z rzędu i mają gdzieś antykoncepcję... dla nich to tyle, co nos wysmarkać... ale primo: nie jest ich wiele, secundo: JEST TO ICH WYBÓR, ich "dupa", ich ryzyko i to jest wartość najwyższa...
co do "bezpłatności" /czyli finansowania z ubezpieczenia/ jestem akurat przeciw...
przeczytałem artykuł, tudzież zlinkowany z nim...
Federacja 'Na Rzecz itd' podaje 80 - 200 tys., nawiedzeni Prolajfowcy 7 - 14 tys....
pojęcia nie mam, gdzie leży prawda... pierwszym chodzi, by pokazać, że i tak się skrobią, i tak, więc niech się skrobią w mniej zagrażający sposób... drudzy, zakręceni na punkcie "zycia poczętego", chcą zaepatować skutecznością restrykcyjnej polityki...
ale czy tak naprawdę o zmniejszenie ilości skrobanek chodzi?... bo nawet jak się ich ilość zmiejszy siłą, to na outpucie wychodzą ludzkie tragedie... jest dzieciak, no to jest, trudno, kazali kochać, to udajemy, że kochamy /"fajne" to następne pokolenie będzie, zaprawdę/... a te najbardziej zdesperowane wywalają gnoja do kontenera...
przeludnienie mamy jak jasna cholera... zaś człowiek to ponoć łebski gatunek... ale nie umieć się tak bzykać, by nieszczęścia z tego nie było?... populacja ludzka to w 80%-tach debile... i to chyba wyjaśnia sprawę...
Nie wiem...czasami mi sie wydaje, że ludzie to jednak nie debile, ale w sumie....coraz częściej zastanawiam się i ...niefajnie to wychodzi z nami ludźmi.
Usuń na zawszeMamy spore braki jako gatunek....szczególnie w odpowiedzialności.
Mnie chwilowo pod wpływem ostatnich wydarzeń politycznych w Polsce opadło wszystko łącznie z jędrnym skądinąd biustem.
OdpowiedzUsuń na zawszeMój biust i ja rozważamy poważnie wyjazd stąd na stałe.
Kraj, gdzie większe prawa ode mnie ma byle psychopata, gdzie moje prawa państwo ma w pełnym poważaniu, gdzie będąc całkowicie normalna, nie mam nic na swoje usprawiedliwienie i muszę tak czy siak udowadniać, że nie jestem wielbłądem napawa mnie takim smutkiem, że chyba nie będzie mi nawet szkoda...
Zaczynam knuć plan.
A o Palikocie nawet mi się dziś gadać nie chce.
Też wierzyłam, że coś zrobi, ale jakoś efektów nie widać.
Może w kwestii równouprawnienia.
Ale i to niekoniecznie.