"Rozbudzanie seksualności zagraża brakiem dzieci"...
/Stanisław Nowak, arcybiskup/...
/Stanisław Nowak, arcybiskup/...
Wszystko jest jedynie złudzeniem, absolutnie doskonałym, które nie ma nic wspólnego z dobrem ani złem, akceptacją ani odrzuceniem... Rzeczy nie są takie, jakimi wydają się być... Nie są też inne... Dlatego można roześmiać się w głos...
:))) Bingo:))) Taki maly cytat, a jak wiele wyjasnia...Ogolnie to fajnie...nie cytat "fajnie", tylko clip. Tzn. aby uscislic jeszcze bardziej , muzyka "fajnie":)
OdpowiedzUsuń na zawszeA jeszcze więcej trza by wyjaśniać. Co niektórym :)
OdpowiedzUsuń na zawszeMoże ten będzie bardziej zrozumiały - też cytat, tegoż:
OdpowiedzUsuń na zawsze"Straszną chorobą dzisiejszych czasów jest to, że ludzie uważają się za bogów i zmieniają przykazania, prawa Boże".
Oj Anno>))) Nie każdy wierzy w Boga, a chce jakoś zyć, przepędzić ów czas tutaj, i dla niego miejsce też musi się na planecie znaleźć. I dlaczego tego niewierzącego "udupiać" nauka "bożą", że powstrzymuj swoją seksualność? Nie szkodz sobie i nie łykaj piguł antykoncepcyjnych- bo to cie zabije...i wzmacnia się jeszcze owe "zabicie" opowieściami o grzechu i mękach piekielnych?
OdpowiedzUsuń na zawszeDlaczego? Ty w to wierzysz, ja...ale nie wszyscy muszą. To nie ich RZECZYWISTOŚĆ. I maja ku temu prawo. maja prawo do tworzenia sobie własnej RZECZYWISTOŚCI:)))
oj tam,a po co rozbudzac seksualność...:P)))
OdpowiedzUsuń na zawszetak się tereaz zastanawiam nad Chińczykami...jak tam jest z ich seksualnością,gdyby tak poważnie podejśc do tego cytatu...:P))))
pytanie :co zagraża brakiem dzieci?...ano,dalsze prowadzenie aktualnej polityki prorodzinnej.
OdpowiedzUsuń na zawszeTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuń na zawszeMnie tego mówić nie trza, Aniu.
OdpowiedzUsuń na zawszeNiewierzący zacytował biskupa (niekoniecznie jako niewierzący), wierząca zacytowała tegoż biskupa (niekoniecznie jako wierząca). I tyle :)
Dobre Anno:)))))) Dokładnie Krakowianko:))) Po co to rozbudzać? Śpi se, to niech spi...przewróciło się, niech leży:)))
OdpowiedzUsuń na zawszeChińczycy są nierozbudzeni z tego taki wniosek, chociaż teraz ich niewątpliwie rozbudzili- więcej niż dwoje pod groźba wykluczenia, ostraqcyzmu, nie wolno, trzeba miec specjalne zezwolenia. Musze to Audrey powiedzieć, że są cholernie nierozbudzonym narodem, bo ona mi ostatnio opowiadała, że czytała z mężem, iz polscy mężczyźni są do dupy kochankami....muszę położyc kres temu kłamstwu! :))))
No i zastanawiające jest, że kobieta po dwóch fakultetach uległa takiej manipulacji, że zaczęła mi kity wciskac o dobroczynności pigułek antykoncepcyjnych. I za nic nie szło jej przetłumaczyć, że ja zetknęłam się z takimi, na których było napisane, że one szkodzą. Co kraj to inaczej gadają:))) Co wyznanie tez inaczej gadają...i kto ma racje?:)))
... za to nie rozbudzanie seksualności zagraża brakiem logiki, jak widać na załączonym obrazku...
OdpowiedzUsuń na zawszeBuhahahahahahaha:)))) Nawet nie wiem jak to skomentować, albo wiesz co-nie skomentuję:))
OdpowiedzUsuń na zawszedr_brunet
:)))
OdpowiedzUsuń na zawszei ja nie skomentuję..natomiast myślę, że rozbudzę seksualność..muzyką, rytmem i tekstem ;)))
http://www.youtube.com/watch?v=7PU0Cdtzk6o
No to rozbudzajmy....chociaz watpie aby bywalcy tego bloga potrzebowali takowego rozbudzania:))
OdpowiedzUsuń na zawszehttp://youtu.be/PJHCEkS8uqk
http://youtu.be/M901sqSajjQ
tutaj sporo golizny jest, wiec podciagnijmy pod rozbudzanie.
http://youtu.be/t7eDKOEW1K8
http://youtu.be/LNDOw5GB090
Ja mam problemy z rozumieniem słowa arcybiskupiego :))
OdpowiedzUsuń na zawszeByłabym skłonna do odwrotnego wniosku...:)
OdpowiedzUsuń na zawszeOd pewnego czasu mam pewne zasady /blogowe/:
OdpowiedzUsuń na zawszenie pracuję w zespole..nie śpiewam w chórze..nie uprawiam seksu grupowego..rozmawiam tylko z ludźmi myślącymi podobnie do mnie..i to mi pasuje..jestem wyraźnie aspołeczna..głównie blogowo :)
Prosze jak faceci i....kobiety wariuja:))
OdpowiedzUsuń na zawszehttp://youtu.be/tOoRpau33Qc
A moze , skoro juz w temacie jestesmy, to jeszcze to?
OdpowiedzUsuń na zawszehttp://youtu.be/6uoTPjfnjB8
http://youtu.be/xaWLsgxDzuw
kiedy przeczytałem omawiany arcytat, po prostu mnie zamurowało... przebija on Monthy Pythona, Nicka Fienda po kwasie oraz wszelkie słyszane przeze mnie wcześniej brednie artykułowane przez tych wszystkich arybiskupów, untersturmbiskupów i innych fukcjonariuszy w czarnych uniformach... spróbowałem potraktować to jak koan... też nie dałem rady /choć sporo koanów mam rozwalonych na koncie/... po prostu ten poziom rzeczywistości równoległej jest dla mnie niedostępny... się mówi trudno...
OdpowiedzUsuń na zawszetu, przy okazji, pozwolę sobie podziękować Ani za udzielenie łaskawej zgody na tworzenie sobie swoich rzeczywistości przez grono "niewierzących"...
do Anny zaś mam pytanie... słabo się znam na prawach i przykazaniach uważanych za "boże", niemniej jednak głodny wiedzy człek ze mnie... interesuje mnie więc, który artykuł, paragraf traktuje o "rozbudzaniu/nie rozbudzaniu seksualności" i jak brzmi?...
kwestia Chińczyków, Crackie, jest dość złożona, bo liczna to gromadka... ale z tego, co mi wiadomo, to proporcje płci są tam mocno zaburzone... może to niezły pomysł wysłać tam wszystkich klechów... i Biedronia w odwodzie, może coś im doradzi w kwestiach technicznych...
i to w sumie tyle /z resztą Kawiarni jest consensus/...
aha, jeszcze to:
http://youtu.be/O2-ZYyTNMYs
rozbudzi, nie rozbudzi, nie za bardzo na temat, ale zawsze ucho ucieszy :)))...
O co Ci chodzi, panie Piotrze? Kazdy tworzy swoja rzeczywistosc i ...po co ten wtret z dziekowaniem? Czy to byla zgoda?
OdpowiedzUsuń na zawszeRety ludzie sa dziwni...
..ponieważ, tak po prawdzie wcale o rozbudzanie nie chodziło..ale o nierozbudzanie rozbudzania ;)))
OdpowiedzUsuń na zawszebuahahahaha!
Biskup dobrze prawi. Liberalizm seksualny powoduje, że skoro wszystko wolno i wszystkiego się próbowało, to już się właściwie nie chce. Natomiast fundamentalista religijny skrępowany zakazami obyczajowymi jest przepełniony nierozładowaną energią seksualną. Wystarczy odpowiedni moment i dochodzi do działania, nie zawsze przemyślanego, nie zawsze zaplanowanego. A potem radosny szczebiot dziecka i pampersy.
OdpowiedzUsuń na zawszebuhahahahah....ale chyba to tak wlasnie jest :))))))
OdpowiedzUsuń na zawszeja tam nie wiem..ale jeśli ktoś tak chce, to dlaczego nie.. ;)))
OdpowiedzUsuń na zawszeOjojojo...jaki ten serbski metal dobry:))) Tylko ta babinka....no ale w koncu remix.:))
OdpowiedzUsuń na zawszee,tam,a może idzie niż demograficzny i każda rada jest warta dosc szczegółowego przemyślenia?...:P))))
OdpowiedzUsuń na zawszeżartujesz Dibeliusie, czy Ty tak poważnie?...
OdpowiedzUsuń na zawszeTak mi się cos wydaje, że Dibelius ma sporo racji. Przemyslany seks, nasycony...taki, przy którym włącza sie myslenie ( czyli jak to znajoma jedna moja mowiła, że idzie się do łóżka z głową , a nie dolna częścia ciała), taki niewygłodzony...to raczej dzieci z tego pieca nie będzie. Ludzie myslą, maja na to czas, bo ich popęd nie dręczy....ale może zabic namiętnośc....chociaz -ja się nie znam, bom dziewica :)))) Natomiast kiedy człowiek "jest w tej sprawie na głodzie" to jak się dorwie, nie pomysli, to po 9 miechach dziecię kwili:))))
OdpowiedzUsuń na zawszeJak to często bywa, zgadzam się z Anią. Prosty przykład - religijni, konserwatywni obyczajowo muzułmanie mają wysoki przyrost, w odróżnieniu od światłych Europejczyków. Swoimi wielkimi, brązowymi przypominającymi krowie oczami, pełnymi ciepła i namiętności wywierają nieodparte wrażenie na wielu białych kobietach.
OdpowiedzUsuń na zawszeTylko, skoro oni graja na podryw tymi swoimi wielkimi, brazowymi, namietnymi, krowimi oczetami, to nie powinni byc na tzw. glodzie, bo z reguly jakas laske zawsze wyrwa...da sie kobieta nabrac, a moze chce byc nabrana- mniejsza z tym...czyli, reasumujac, nie sa wyglodzeni, czyli powinni to robic z glowa....a pomimo to z dziecmi tam nie problem....chyba ze wali ich co kobiecie po sesji lozkowej zostanie...pozwolila to ma....nie ich "bol".
OdpowiedzUsuń na zawszeDla muzułmanów sztuka wywierania wrażenia na kobiecie to jedno, a po jej zdobyciu traktowanie jako zwierzęcia domowego - to drugie. Ale ta taktyka okazuje się sukcesem ewolucyjnym.
OdpowiedzUsuń na zawszeAnia & Dibi...
OdpowiedzUsuń na zawszeczy luz, liberalizm /czyli normalność/ w dziedzinie seksu oznacza automatycznie powszechną jego dostępność dla każdego?... obawiam się, że taka teza jest fałszywa... bierze się ona z błędnego wyobrażenia, że tzw. "wolna miłość" oznacza nieustanną "ruję i poróbstwo", każdy z każdym, a la longue, bez ładu, bez składu... a to przecież kompletna bzdura...
/tak swoją drogą, w małych miasteczkach w USA notowano kiedyś wiele gwałtów na kobietach z bardziej liberalnych środowisk... po prostu tamtejsze buractwo uważało, że skoro jest "luz", to owe dziewczyny powinny bzykać się z każdym, czyli z nimi też... okazywało się inaczej i frustracja owocowała tragedią... dla mnie jest to akurat argument przeciwko rygoryzmowi obyczajowemu/...
kolejne pytanie, to czy dostępność owego seksu, niejako "pod ręką" prowadzi do znudzenia, zmęczenia?... chcecie, to się mądrzyjcie na ten temat, ja się nie odzywam, bo po prostu NIE WIEM... zbyt wiele zmiennych ma to równanie... zbyt wiele czynników zewnętrznych i cech osobniczych ma na to wpływ, by można było wyciągać jakieś ogólne wnioski... dziadkowi Hefnerowi do tej pory ponoć się nie znudziło, a przecież na brak dupek do dyspozycji narzekać nie może...
rygoryzm obyczajowy /z umiarem stosowany/ ma zapewne jakieś dodatnie strony, ale generalnie powoduje, że człowiek robi z seksu zbędny problem, niejako z niczego... to zaś tworzy napięcie, zamieniające się w agresję... coś na ten temat wiedzą zawodowi bokserzy, dobrowolnie "poszczący" przed walką... nie ma nic złego w agresji jako takiej, to motor rozwoju ludzkości, ale jej nadmiar zdrowiu psychicznemu nie służy...
muzułmanie /mężczyźni/ żyją w nieustannym, patologicznym napięciu seksualnym... ale przez wieki wytworzyli sobie pewne "wentyle bezpieczeństwa"... na przykład zachowania homoseksualne /do chwili ślubu/, na które istnieje u nich "społeczne przyzwolenie"... a co poniektórzy jadą po prostu do "białasów" spuścić z krzyża, tam gdzie "Allah nie widzi"... jak to się czasem odbywa, opisała mi kiedyś pewna była "arabeska"... po dwóch sesjach z beżowymi odpuściła sobie tą grupę klientów...
co do tematu "seks a muzułmańskie kobiety", to wiedza nasza jest zapewne nikła, znikoma... ale podejrzewam, że jest to podniesiona do siódmej potęgi wersja niektórych "polkatolek", które mają stłamszone potrzeby seksualne i "odbywają stosunki" tylko dlatego, bo "tak się robi"...
tylko tak naprawdę, o czym my teraz rozmawiamy?...
czy w seksie tylko o dzieci chodzi?... okazuje się, że nie tylko i odkryły to zwierzęta na wyższym poziomie rozwoju, takie jak człowiek, delfin i bonobo /pewnym znakiem zapytania są orki, ale one są niezwykle dyskretne i nauka niewiele o nich wie w tym temacie/... sprowadzanie seksu jedynie do prokreacji obniża ten poziom rozwoju człowieka wybitnie...
i jeszcze jedno... być może obfitość populacji ludzkiej jest wyznacznikiem "sukcesu ewolucyjnego", ale doprowadzenie do obecnego przeludnienia trudno jest "sukcesem" nazwać... "biała ludzia" jakoś tą kwestię chwilowo ogarnia, ale problemem są beżowi i inne smoluchy, które globalnej świadomości jeszcze nie mają...
Słusznie prawisz, Pkanalio. Jak ktoś myśli, że seks p o w i n i e n skutkować potomstwem, to widocznie nie po drodze mu z ewolucją intelektualną. Nie, żebym temu właśnie człowiekowi odmawiała intelektu, o nie! ;) Jak Dibelius pisze o sobie samym (w swoim blogu), nie jest zainteresowany przestrzeganiem religijnych nakazów (w tym - o rozmnażaniu). Ale jeśli to INNI mieliby się rozmnażać - super, prawda, Dibeliusie? ;)
OdpowiedzUsuń na zawszeArabom też się urwie. Już ich fecebookują. I spadnie im przyrost naturalny. Ale nas już wtedy nie będzie. No może w rezerwacie. Może na użytek chińskich turystów będą się przebierać za dzieci kwiaty.
OdpowiedzUsuń na zawszeP.S. A biskup nie strzelił głupoty, jak już zresztą moi przedmówcy zauważyli.