"Warto wysłuchać czasem największego idioty i kretyna, bo czasem owemu idiocie i kretynowi wymsknie się coś nieidiotycznego i niekretyńskiego"...
Tak brzmi cytat ze starożytnego enochiańskiego manuskryptu, który potem przeformułowano w "Desideracie" /niemniej jednak nie gubiąc jego sensu/...
Na marginesie wspomnianego tekstu dopisano:
"Żaden wstyd przyznać rację debilowi, jeśli się niedebilnie odezwie"...
Ja tam mało wstydliwy jestem...
Do rzeczy...
Poseł Palikot postuluje usunięcie pewnego totemu z miejsca, które prawnie przysługuje jedynie godłu państwowemu. Jak najbardziej słusznie postuluje. Ale cóż to jest za argument, do ladacznicy mizeryji, że ów totem go rozprasza w jego pracy poselskiej? No, niestety-kotlety, jest to argument frajerski. To jest przyznanie się do słabości, do braku coyones. Bo czyż faceta na poziomie może rozproszyć zestaw dwóch patyków z laleczką w środku? Dla mnie to jest żenada. Nie tak się gra w tą piłkę, Panie Pośle, nie tak...
Druga sprawa...
Ruch Palikota postuluje legalizację Pani Marysi. Ja też postuluję. Ale jeszcze na dobre dyskusja się nie rozpoczęła, a tu już słychać coś na temat bardziej zaawansowanego pomysła. Chodzi w nim o to, by zdepenalizować posiadanie na własny użytek drobnych ilości wszystkich dragów /także tych trzech, czy cztery bardziej syfiastych od "płynnego gówna"/. Światopoglądowo jestem "za", ale taki postulat w obecnej chwili jest po prostu politycznym błędem. To trochę tak, jakby bokser po rozpoczęciu walki, zamiast rywala porządnie obić, oprawić przygotowawczo, od razu chciał zadać kończącego strzała. Z dupy taka taktyka! Żeby osiągnąć cel, trzeba najpierw sytuację wypracować...
Tak na marginesie to wspomnę, że identyczny błąd popełniło SLD tuż przed wyborami, wyskakując jako ten pajacyk z pudełka z projektem ustawy dającej kobietom wolność w decydowaniu o sobie. Tylko niby kto miał by głosować "za", skoro większość posłów na sali miała nasrane we łbach retoryką typu "zabijanie nienarodzonych" i tym podobnym shitem?....
Koniec dygresji i w ogóle jedziemy już z puentą...
Otóż niejaki Terlikmiot, dureń nad dureniami /któremu inne durenie mówią "kierowniku"/ nieźle to wszystko skomentował. Otóż stwierdził, że Palikotu Posełu nie chodzi o złapanie króliczka, lecz by tegoż gryzonia gonić jedynie...
No, i mnie ta wypowiedź się podoba, coś w niej jest...
Ale na tym będzie już tego chwalenia z mojej strony...
Styka, bo się jeszcze komuś w dupie popierdoli...
Tak brzmi cytat ze starożytnego enochiańskiego manuskryptu, który potem przeformułowano w "Desideracie" /niemniej jednak nie gubiąc jego sensu/...
Na marginesie wspomnianego tekstu dopisano:
"Żaden wstyd przyznać rację debilowi, jeśli się niedebilnie odezwie"...
Ja tam mało wstydliwy jestem...
Do rzeczy...
Poseł Palikot postuluje usunięcie pewnego totemu z miejsca, które prawnie przysługuje jedynie godłu państwowemu. Jak najbardziej słusznie postuluje. Ale cóż to jest za argument, do ladacznicy mizeryji, że ów totem go rozprasza w jego pracy poselskiej? No, niestety-kotlety, jest to argument frajerski. To jest przyznanie się do słabości, do braku coyones. Bo czyż faceta na poziomie może rozproszyć zestaw dwóch patyków z laleczką w środku? Dla mnie to jest żenada. Nie tak się gra w tą piłkę, Panie Pośle, nie tak...
Druga sprawa...
Ruch Palikota postuluje legalizację Pani Marysi. Ja też postuluję. Ale jeszcze na dobre dyskusja się nie rozpoczęła, a tu już słychać coś na temat bardziej zaawansowanego pomysła. Chodzi w nim o to, by zdepenalizować posiadanie na własny użytek drobnych ilości wszystkich dragów /także tych trzech, czy cztery bardziej syfiastych od "płynnego gówna"/. Światopoglądowo jestem "za", ale taki postulat w obecnej chwili jest po prostu politycznym błędem. To trochę tak, jakby bokser po rozpoczęciu walki, zamiast rywala porządnie obić, oprawić przygotowawczo, od razu chciał zadać kończącego strzała. Z dupy taka taktyka! Żeby osiągnąć cel, trzeba najpierw sytuację wypracować...
Tak na marginesie to wspomnę, że identyczny błąd popełniło SLD tuż przed wyborami, wyskakując jako ten pajacyk z pudełka z projektem ustawy dającej kobietom wolność w decydowaniu o sobie. Tylko niby kto miał by głosować "za", skoro większość posłów na sali miała nasrane we łbach retoryką typu "zabijanie nienarodzonych" i tym podobnym shitem?....
Koniec dygresji i w ogóle jedziemy już z puentą...
Otóż niejaki Terlikmiot, dureń nad dureniami /któremu inne durenie mówią "kierowniku"/ nieźle to wszystko skomentował. Otóż stwierdził, że Palikotu Posełu nie chodzi o złapanie króliczka, lecz by tegoż gryzonia gonić jedynie...
No, i mnie ta wypowiedź się podoba, coś w niej jest...
Ale na tym będzie już tego chwalenia z mojej strony...
Styka, bo się jeszcze komuś w dupie popierdoli...

Cóż.... To takie męskie.... Podobno gonienie króliczka jest o wiele bardziej fascynujące, niż jego złapanie....
OdpowiedzUsuń na zawszeNie wiem, nie znam się - kobietą jestem ;p
Jak by wywalczył zdjęcie krzyża, to nie miałby już po co w tym Sejmie siedzieć...:D
OdpowiedzUsuń na zawszewychodzi na to, że jesteś Zoe Prawdziwą Kobietą... bo Prawdziwa Kobieta myśli 'o jednym', a nie o tym, jak chłopa z dutków wytrzepać... szacun!!! :*...
OdpowiedzUsuń na zawszea w kwestii łapania króliczka, to Wy, Babencje macie ten komfort, że możecie go chwytać a la longue... chłop po schwytaniu musi co njmniej nieco odsapnąć... i może dlatego faceci /bo nie wszystkie chłopy jednak/ tak bardzo sobie cenią samo gonienie?...
pozdrawiać :))...
nie, Eremi... wielu wyborców Palikota ma kwestie 'krzyżowe' i 'maryjne' gdzieś... oni teraz czekają na ruchy w kierunku redukcji biurokracji... ja zresztą też, choć niewykluczone, że się nie doczekam...
OdpowiedzUsuń na zawszepozdrawiać :))...
Niedawno różnego rodzaju "autorytety" zadecydowały, że króliczek/ choć przeszkadza/ to ich zdaniem jednak nie przeszkadza, bo oni tak mówią. Wino dobre i tanie bo... Krewni i znajomi króliczka nie pozwolą mu zniknąć z firmamentu gwiazd.
OdpowiedzUsuń na zawszeAj, zapomniałem o podpisie.
OdpowiedzUsuń na zawszeLiberał
Ja bym też zmniejszeniem biurokracji nie pogardziła. W ogóle, nie pogardziłabym jakimikolwiek działaniami polityków, które zmieniły by coś na LEPSZE w tym kraju, ale... aż tak naiwna nie jestem, by wierzyć, że taka chwila nadejdzie.
OdpowiedzUsuń na zawszeW kwestii mojej kobiecości - nie jestem pewna, czy mam Twój komentarz odebrać jako komplement, czy złośliwość, ale załóżmy dla bezpieczeństwa że to był komplement.... ;D
Czcigodny Pkanalio
OdpowiedzUsuń na zawszeArgumenty Palikmiota adresowane są do modelowego wyborcy Ruchu Podtarcia czyli do idioty. Bo trzeba takim być aby uwierzyć że w obecnych realiach cham z Biłgoraja zalegalizuje choćby marihuanę i usunie krzyż z sali sejmowej.
Pozdrawiam serdecznie.
mowy nie ma, Zoe Nadobna, o złośliwości... jest pełen szacun /zwykle sobie żartuję, ale teraz mówię poważnie/... według mojej definicji Prawdziwa Kobieta to taka, która bardziej ceni w chłopie 'facetość' niż jego kieszeń... gdy bywałem bogaty udawałem biednego i zawsze znakomicie na tym wychodziłem...
OdpowiedzUsuń na zawszebuziak :* :))...
tak, tak, tak, wiemy, wiemy :))... znam Twoje zdanie Stary Niedźwiedziu Zacny na temat RP...
co nie przeszkadza bynajmniej, by wyborcy Palikota nie mogli go twórczo krytykować... ja głosując na niego /jak wiesz/ w pełni przyjąłem odpowiedzialność za ten ruch i /po naprawdę długim namyśle/ pogodziłem się z faktem, że mogę wyjść na idiotę... w ramach swego idiotyzmu WYMAGAM... i o tym jest ten post...
pozdrawiać :))...
Zdjąć krzyż, zażywać narkotyki i robić sobie przy tym aborcję - to twoja recepta na rozwiązanie współczesnych problemów egzystencjalnych? Czy może coś pominąłem?
OdpowiedzUsuń na zawszeCytat na początku jak najbardziej mądry :)
OdpowiedzUsuń na zawszeTeż już głęboko w d... ten "problem krzyża". Generalnie wysłałabym Watykan do Watykan i byłoby po kłopocie. Ale to w niczym nie rozwiązuje kwestii masy idiotów zasiadających w parlamencie i podejmujących debilne decyzje niezmiennie skierowane kontra obywatele tego kraju, które natychmiast obywatele nauczeni wielo... wieloletnim doświadczeniem natychmiast próbują obejść. Nie rozwiązuje także kwestii niejasnych przepisów i tłumów urzędasów, którzy owe przepisy interpretują całkowicie dowolnie.
no tak Dibi... typowo skinheadzkie, zero-jedynkowe 'myślenie'/???/... jak krzyż zdejmą, to wszyscy się publicznie wykasztanią w kościele... jak uwolnią ziele, to wszyscy się się zapćpają na śmierć /akurat nie jest to możliwe za pomocą Marusi/... jak zezwolą na aborcję, to wszystkie potencjalne matki się wyskrobią...
OdpowiedzUsuń na zawszeweź się, kurwa mać, puknij w głowę 'z liścia'...
ja już naprawdę nie wiem, co o takim debilstwie sądzić..
Ewo P... trochę się wystrzelałem, ale niech będzie,że tak kontrolnie Cię kocham :P :))...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuń na zawszeCzcigodny Pkanalio
OdpowiedzUsuń na zawszeAleż ja nie mam nic przeciwko temu żeby elektorat Ruchu Podtarcia zaczął krytykować swojego idola. Zawszeć to jakiś objaw początku odzyskiwania zdolności do myślenia. Nie żądam też aby wzorem opowieści dobrego wojaka Szwejka, po zakończeniu tej kadencji sejmu jego byli już entuzjaści urządzili marsz wokół budynku sejmu połączony ze skandowaniem hasła:
"Takeśmy sobie myśleli, głupie chamy, że nam ten Palikot coś pomoże. Dreck nam pomógł!"
Pozdrawiam serdecznie.
Ja jestem za zwiększeniem podaży Melisy...bo tu niektórym by się przydała...:P))))
OdpowiedzUsuń na zawszew kwestii słowa "idol" Stary Niedźwiedziu Zacny to cała Kawiarnia trzyma się za brzuchy ze śmiechu, bo zna już Twoje teksty...
OdpowiedzUsuń na zawszeale tak szczerze mówiąc, to wolę Palikota niż Hitlera, Castro, Pinocheta lub innego totalitarnego megalomana, który z lęku przed swoimi paranojami gotów jest pół kraju wystrzelać...
dla Crackie Nadobnej bonus ekstraordynaryjny:
http://youtu.be/0x6f8FfB7QE
/Misiek, Ty tego nie słuchaj, bo to wyjec jest i jeszcze brzyda wyłapiesz od niego, o zrobieniu w portki już nie wspomnę :)))/...
ja tam mogę gonić króliczka, pod warunkiem że jest płci odmiennej i posiada kilka walorów, które szczególnie dużą rolę odgrywają w moim życiu emocjonalnym i intelektualnym:)))
OdpowiedzUsuń na zawszedr_brunet
Każdy myśli o innym króliczku i stąd ta pozorna jednomyślność.
OdpowiedzUsuń na zawszePzdr.
dokładnie tak jest, Smurff'ie Zacny... na przykład weźmy taką myśl Papy Dyrektora:
OdpowiedzUsuń na zawsze"ludzie nie myślą... to znaczy oni myślą, że myślą i mówią, że myślą... ale nie myślą"...
i ja uważam dokładnie tak samo... ciekawe, prawda?... myk polega na inaczej rozumianym znaczeniu słowa "myśleć"...