05 grudzień 2011

arbeit macht frei czyli dziwna zwierza

stworzyliście mnie razem z waszym wymarzonym piekłem
nie musiałem was sprzedać
wyrzuciliście wasze pieniądze w błoto
robicie po prostu, co wam mówią
żałujcie, oto o czym mówię
zrzuciłem skórę, by żywić fałsz
żałujcie, oto o czym mówię
czyją jestem pomyłką?
odetnij głowę
odrośnie mocniejsza
jestem hydrą
teraz zobaczycie waszą gwiazdę
przekłuj palec, to się stało
księżyc zaćmił słońce
anioł rozpostarł swe skrzydła
przyszedł czas na gorzkie rzeczy
przyszedł czas, to jasne
nasz antychryst
jest tuż-tuż...
to się dokonało.
/Marylin Manson - "Antichrist Superstar"/...

Tyle M.M....
Teraz Ja...
Czytamy:
Otóż...
Ludzia to bardzo dziwna zwierza...
Tworzy sobie obrazy, iluzje...
Buduje z nich klatkę swego cierpienia...
Ciężko pracuje chcąc się z niej uwolnić..
Potem bez chwili namysłu oddaje owoce swego znoju...
Oddaje je konserwatorom i nadzorcom klatki...
Pokornie liże im buty, prosząc o pozwolenie na...
No właśnie...
Na co pozwolenie?...
Na wyjście?...
Ależ nie...
To by było za proste...
Prosi o pozwolenie na dalszą pracę...
Której celem jest...
Ciaśniejsza klatka...
Ludzia to bardzo dziwna zwierza...

Cała nadzieja w Bundzu...

- Wiesz,..
- Nie...
- Słuchaj kretynie, nie przerywaj...
- Niop...
- My to jesteśmy jak Lydia i Beetlejuice...
- Niop...
- Ty to nawet jesteś do tego Żukosoczka podobny...
- Ty też...
- Do NIEGO???!...
- Nie no... Nieee...
- To do kogo?...
- Do Lydii... Taka gotycka jesteś...
- A czy tu mieszka Dziabaducha?...
- Gucio!...

Fragment wywiadu z M.M...
"- Dlaczego podpalił pan perkusistę na jednym ze swoich koncertów?...
- Bo było mu zimno"...
Ku chwale Bundza...
Bo jeden jest Bundz, a Muhammad Ali jest Jego Prorokiem...

20 komentarze:

  1. "Slavery is a form, ant the very best form of socialism" (George Fitzhugh, 19-wieczny antyabolicjonista).
    Liberał

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  2. and miało być, sorry :)
    Liberał

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  3. te "ant" odbieram jako "pomyłkę freudowską", która jest tu jak najbardziej na miejscu, Liberale...

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  4. W sumie ciekawie wyszło, zgadzam się :)
    Liberał

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  5. co będzie, to będzie Middio... jeszcze piłka w grze... jeszcze nie wszystkie banany rozdane :))...

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  6. człowiek to dziwna ludzia,ale...Ty też ludzia..:P)))
    może i jesteśmy w takich klatkach,chociaz niektórzy wybierają wolne zawody...może trochę więcej tam jest tego...free...ale coś za coś...czymś się to okupuje.
    Nawet ci,co nie są w klatkach,co maja złote zamki,kupe kasy...wcale nie są wolni....oni tez są w pewien sposób zależni...

    Tak mi się nasunęło pytanie...pokaż mi kraj,w którym jest aż tak lepiej?
    Emiraty arabskie?...:P))))
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  7. coś poprzestawiałam...dziwna zwierza ma byc...:P)))
    i pytanie jeszcze...co to ta Dziabaducha..i gucio?..no nie wiem...kurcze...:P))

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  8. ależ masz rację, Crackie... i dlatego nigdy nie chciałem mieć ZA DUŻO kasy... kto by mi tego pilnował?... byłbym więźniem tego kogoś...
    natomiast jestem rozgoryczony :P :)) faktem, jak pobieżnie śledzisz moją twórczość...
    ale że Cię lubię, to na...
    http://ptr17.blogspot.com/2011/11/beza-czyli-figlaszki-z-majtkami.html
    drugi mix, ostatnia scena /która urasta do rangi kultowej/...

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  9. o wybacz,wybacz....:P))
    przyznaję,że ten drugi mix nie odsłuchałam do końca...a ten cholerny dziabaducha był na samym końcu!!!...i ten gucio....:P))))

    no to mam za swoje,musiałam jeszcze raz odsłuchac te goopoty...wrrr
    P))))

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  10. Kiedyś idealistycznie marzyłam o ucieczce na bezludną wyspę, o niezależności i niczym nie ograniczonej wolności.
    A potem dorosłam.
    Źle bym się czuła na bezludnej wyspie. Lubię ludzi, nie lubię być sama.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  11. Merylin Manson chyba czytuje Biblię, bo swoimi słowami napisał to, co przepowiada Apokalipsa apostoła Jana i Ewangelia Mateusza.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  12. z tą bezludną wyspą, Zoe, to jest pewien problem... niby wolność od hołoty, ale co z kwestiami zasadniczymi?... i nie o jedzenie teraz mi chodzi... inkarnacja Bundza nie wchodzi w rachubę /to dobre dla beżowych/... pozostaje Piętaszka /ona!/... no problem... a jak się okaże, że jednak Piętaszek /on!/... do tego dopakowany, atletyczny, z dziarą na klacie: "jak cię złapię, jesteś mój i znikąd pomocy"?... ujujuj... to ja pejoratywnie pierdolę taką wolność :))))...

    M.M. czytuje Biblię, moja droga Eremi, bo jako satanus honoris causa /z pieczątką ASLV/ "nie lekceważy historii ducha" i w ramach tego czyta wszystko... nawet największe bzdury, bo wszędzie można jakieś wartościowe dane znaleźć...
    a w kwestii apokalipsy /Apokalipsy?/ ma takie zdanie:
    "Apokalipsa nadejdzie gdy odrzucimy boga /'Pana Boga' lub innych bogów, jeden ciul/, a zaczniemy wreszcie wierzyć w siebie"...
    mnie się ten cytat bardzo podoba, tak swoją drogą :)))...

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  13. Mylisz jak wielu ludzi "Apokalipsę" czyli "Objawienie" (tzn ostatnią księgę biblijną napisaną przez apostoła Jana) z Armagedonem (wojną Bożą) czyli unicestwieniem tego systemu rzeczy, a więc zła na Ziemi.
    Biblia nic nie mówi o zniszczeniu totalnym planety. Za to sromotny koniec przewiduje dla tych, co ją niszczą:
    (Objawienie 11:18) "i nadszedł twój srogi gniew i wyznaczony czas na... doprowadzenie do ruiny tych, którzy rujnują ziemię”.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  14. nic nie mylę, Eremi... mogłaś skojarzyć dwuznacznik z mojej odpowiedzi... trudno, stało się... nic na to nie poradzę :P :))...

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  15. rulez Smurff'ie, rulez... exactly...
    tak się jakoś nawyprawiało ostatnio...
    ale Dziabaducha bez Gucia jest jak Czuk bez Heka, Tytus bez Romka /o A'Tomku już nie wspomnę/, Kapitan bez Żbika albo jak Dziecięlinek bez Świerzopskiego...
    a jak Gucio, to i Cezar, bo jakżeby inaczej?...
    Cezar z pokładu Idy, oczywiście...
    :))))))))...

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  16. ..ale o so chozi..? sorry, bo ja mam wyjebane na pewne tematy..i źle się czuję fizycznie...ale to zapewne nikogo nie obchodzi, albo każdego obleci, jak to mówią..w każdym razie SNR..bo święta też mało mnie obchodzą..a i ja ich wcale ;)))

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  17. Napisałeś: ""Apokalipsa nadejdzie gdy odrzucimy boga /'Pana Boga' lub innych bogów, jeden ciul/, a zaczniemy wreszcie wierzyć w siebie"..."
    Apokalipsa nie może nadejść bo to tytuł księgi biblijnej i już jest od 2000 lat.
    Nadejdzie nie Apokalipsa a Armagedon. To dwa różne pojęcia niestety przez laików traktowane wymiennie jakby były równoznaczne, a tak nie jest.
    Rozdział Biblii to nie to samo co wojna istot duchowych.
    I to by było na tyle...

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  18. ja to wiem... Armageddon, wcześniej Ragnarok się to nazywało... potocznie jednak funkcjonuje słowo "apokalipsa", mimo że błędnie...
    to trochę coś w tym stylu, jak się mówi 'Frankeistein' na dzieło doktora Frankensteina...

    OdpowiedzUsuń na zawsze